Kradzione auta na terenie "szrotu". Policjanci zatrzymali właściciela posesji

Warszawa

Zabezpieczone części samochodów | Komenda Stołeczna Policji
Zabezpieczone części samochodów | Komenda Stołeczna Policji
Zabezpieczone części samochodów | Komenda Stołeczna Policji
Zabezpieczone części samochodów | Komenda Stołeczna Policji
Zabezpieczone części samochodów | Komenda Stołeczna Policji
Zabezpieczone części samochodów | Komenda Stołeczna Policji
Zabezpieczone części samochodów | Komenda Stołeczna Policji
Zabezpieczone części samochodów | Komenda Stołeczna Policji
Zabezpieczone części samochodów | Komenda Stołeczna Policji
Zabezpieczone części samochodów | Komenda Stołeczna Policji
Zabezpieczone części samochodów | Komenda Stołeczna Policji
Zabezpieczone części samochodów | Komenda Stołeczna Policji

Policjanci odkryli elementy kradzionych aut na terenie "szrotu samochodowego" w powiecie wołomińskim. Właściciel posesji został zatrzymany i odpowie przed sądem za paserstwo.

Informacja o tym, że na posesji w Jadowie mogą znajdować się kradzione auta i ich części dotarła do kryminalnych z Wołomina. Przeszukali jej teren w asyście biegłych z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji. "Podczas kontroli znajdujących się na posesji pociętych karoserii samochodowych, funkcjonariusze ujawnili, że pola numerowe większości z nich zostały celowo usunięte. Już wstępne czynności wskazały, że mogą one pochodzić z kradzieży" - wyjaśniają policjanci.

Części dwóch kradzionych aut

Wśród zabezpieczonych części samochodowych policjanci znaleźli karoserię hondy civic skradzionej w maju tego roku w Markach oraz elementy nadwozia forda mondeo skradzionego na warszawskiej Pradze rok temu. Oprócz nich na posesji znajdowały się moduły elektryczne, skrzynie biegów, sterowniki elektroniczne, silniki, zegary, radioodtwarzacze i różne elementy karoserii. Pochodziły one przede wszystkim z japońskich pojazdów.

Jak czytamy na stronie wołomińskiej komendy, niektóre elementy wyposażenia posiadały numery nadające się do identyfikacji. Pozostałe zabezpieczone części zostaną poddane badaniom mechanoskopijnym, które określą, czy znalazły się na terenie "szrotu" w wyniku przestępstwa.

Po przeszukaniu, zatrzymany został właściciel posesji. Zebrany na tym etapie śledztwa materiał dowodowy pozwolił na postawienie mu zarzutu paserstwa hondy civic. Łukaszowi K. grozi kara do pięciu lat więzienia.

Policjanci zapowiadają, że w tej sprawie będzie nadal prowadzone śledztwo. Zapowiadają też kolejne kontrole miejsc, w których podejrzewają ukrywanie i demontaż pojazdów pochodzących z kradzieży. Nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Zobacz też materiał o napadzie i kradzieży auta w Jankach:

Spalone auto znaleziono w OtrębusachArtur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
wideo 2/4

kk/pm