Koteria zmienia adres

Warszawa

fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl

Opiekunowie "dachowców" mogą u nich znaleźć pomoc i weterynaryjne wsparcie. Koteria zajmuje się kotami, które żyją w mieście. Fundację czekają spore zmiany. Właśnie przeprowadza się do nowej siedziby.

- Od 22 sierpnia mamy nadzieję zacząć tu juz przyjmować koty i normalnie pracować - zapowiada kierownik Koterii Anna Wypych.

Koteria to mieszczący się na Pradze Południe ośrodek wspomagający opiekunów miejskich, dziko żyjących kotów. Przyjmuje bezpańskie zwierzęta na zabiegi sterylizacji i kastracji - tak, żeby ograniczyć ich nadmierne rozmnażanie, a przez to liczbę chorych i osłabionych zwierząt. Przy okazji zabiegu kot może zostać zbadany przez weterynarza, zaszczepiony czy odrobaczony.

Zostaną w tej samej dzielnicy

Do tej pory Koteria działała w starej oficynie przy Kaleńskiej 3. Lokal był wynajęty od miasta tylko na 3 lata. Dlatego w tym roku musiał szukać nowej siedziby. Również tym razem udało się porozumieć z władzami miejskimi i wynająć lokal przy ul. Chrzanowskiego 13.

- Jest wynajęty na preferencyjnych warunkach: trochę tańszy czynsz, nie ma ograniczenia tych trzech lat - zaznacza Anna Wypych.

Pracownicy i wolontariusze liczą, że zostaną przy Chrzanowskiego na dłużej. Na razie pracują jeszcze nad przystosowaniem nowego lokalu na potrzeby ośrodka. Jego autem jest podział na siedem osobnych pomieszczeń. To odmiana w stosunku do dotychczasowej siedziby. - Dzięki temu będziemy mogli izolować koty, np. gdy pojawi się jakiś wirus - zaznacza Anna Wypych.

Dużo łatwiej też będzie w takiej sytuacji przeprowadzić stopniową dezynfekcję i odkażanie ośrodka.

Potrzebne wsparcie transportowe

Do nowego lokalu trafiła juz część wyposażenia z Kaleńskiej. Za tydzień, podczas kolejnej tury, przyjadą tu podopieczni Koterii. Remont i przeprowadzka byłyby trudne bez udziału wolontariuszy. - Szalenie nam pomagają - chwali Anna Wypych.

W ośrodku szczególnie potrzeba wsparcia osób zmotoryzowanych. Przydadzą się nie tylko podczas przewożenia sprzętów i klatek z kotami. - Potrzebne są osoby, które systematycznie, na przykład raz w tygodniu, będą mogły pomóc w transporcie złapanych zwierząt do ośrodka - mówi wolontariuszka Ania.

Chcesz pomóc? Dowiedz się więcej na stronie Koterii.

js/roody