Kosztowny prezent dla bezdomnej uczelni

Warszawa

Wizualizacja nowego budynku ChAT fot. S.A.M.I Architekci | | "The Times"; ynetnews.com
Wizualizacja nowego budynku ChAT fot. S.A.M.I Architekci | | Aeroklub Wrocławski
Wizualizacja nowego budynku ChAT fot. S.A.M.I Architekci | | Lechia Gdańsk/facebook.pl
Wizualizacja nowego budynku ChAT fot. S.A.M.I Architekci | | Wikipedia/Erik van Leeuwen GNU
Wizualizacja nowego budynku ChAT fot. S.A.M.I Architekci | | Eska Rock
Wizualizacja nowego budynku ChAT fot. S.A.M.I Architekci | | BE&W, PAP/EPA
Wizualizacja nowego budynku ChAT fot. S.A.M.I Architekci | | Wikipedia GNU
Wizualizacja nowego budynku ChAT fot. S.A.M.I Architekci | | Flickr/Trodel CC BY SA
Wizualizacja nowego budynku ChAT fot. S.A.M.I Architekci | | "The Times"; ynetnews.com
Wizualizacja nowego budynku ChAT fot. S.A.M.I Architekci | | Aeroklub Wrocławski
Wizualizacja nowego budynku ChAT fot. S.A.M.I Architekci | | Lechia Gdańsk/facebook.pl
Wizualizacja nowego budynku ChAT fot. S.A.M.I Architekci | | Wikipedia/Erik van Leeuwen GNU
Wizualizacja nowego budynku ChAT fot. S.A.M.I Architekci | | Eska Rock
Wizualizacja nowego budynku ChAT fot. S.A.M.I Architekci | | BE&W, PAP/EPA

Działka warta ponad 20 milionów złotych za 10 proc. wartości? Na taką transakcje chce się zgodzić warszawski ratusz. Kupcem ma być Chrześcijańska Akademia Teologiczna, choć nie ma pieniędzy na zakup, ani na budowę.

Chrześcijańska Akademia Teologiczna to jedyna w Europie uczelnia kształcąca studentów z różnych kościołów. Jest też jedyną państwową uczelnią w Polsce, która nie ma własnej siedziby. Studenci gnieżdżą się dziś w niewielkim budynku przy ul. Miodowej, wynajmowanym od Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Warunki są fatalne: sale wykładowe są małe, a ćwiczenia i lektoraty odbywają się czasem na korytarzu.

Po preferencyjnej cenie

Nic więc dziwnego, że ChAT chciałaby się przenieść do własnego budynku. Ten mógłby powstać na Bielanach, u zbiegu ulic Duracza i Broniewskiego. To jedna z trzech lokalizacji, które zaproponowało miasto.

- Uchwała o przekazaniu gruntu trafi niebawem pod obrady rady miasta - zapewnia Marcin Bajko, dyrektor miejskiego biura gospodarowania nieruchomościami.

Ratusz proponuje uczelni sprzedaż działki po preferencyjnej cenie 2,1 mln złotych, mimo że grunt został wyceniona na 23 miliony złotych. Urzędnicy tłumaczą, że było to w czasach nieruchomościowego boomu, a cena okazała się zbyt wysoka. - Grunt był wystawiany na sprzedaż, jednak nie było chętnych - informuje Elżbieta Choma z bielańskiej delegatury BGN.

Zagłosują "w ciemno"

Jeżeli radni zgodzą się na sprzedaż po preferencyjnej cenie, to i tak szkoła zakupi grunt najwcześniej w kwietniu. Na razie nie ma bowiem pieniędzy. Uczelnia złożyła wprawdzie wniosek o dofinansowanie do ministerstwa edukacji, ale nie obyło się bez problemów.

- Za pierwszym razem uczelnia nie przedstawiła bardzo ważnego dokumentu czyli programu inwestycji - zdradził Bartosz Loba, rzecznik prasowy ministerstwa.

Udało się dopiero za drugim podejściem. Wniosek został przyjęty i jest analizowany. Decyzja ma zapaść dopiero na przełomie marca i kwietnia. Tymczasem radni mają decydować o sprzedaży działki już na początku lutego. Nie będą mieli pewności, czy szkoła naprawdę kupi działkę, ani tym bardziej, czy coś na niej zbuduje.

- Myślę, że jeżeli uchwała zostanie przyjęta przez radnych, to ułatwi starania uczelni o dofinansowanie, a ministerstwo będzie bardziej przychylne - uważa jednak Andrzej Jakubiak, wiceprezydent miasta.

Miasto już poszło uczelni na rękę i wstrzymało sprzedaż działki po cenie rynkowej. Na ile? - Trudno powiedzieć ile będziemy czekać - odpowiada Jakubiak. Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że miasto poczeka do końca roku.

Potrzebują 100 mln złotych

Uczelnia potrzebuje na inwestycję 100 mln złotych. Sam budynek pochłonie prawie 80. ChAT proponuje rozłożenie inwestycji na kilka lat. - W tym roku chcielibyśmy 9 milionów złotych na zakup działki i przygotowanie dokumentacji projektowej - wylicza Jerzy Machaj, kanclerz uczelni.

W 2012 roku miałaby się rozpocząć budowa. Na to potrzeba 12 mln złotych. W latach 2013-14 potrzeba łącznie 56 mln złotych, a w ostatnim roku budowy kolejne 22 mln. W optymistycznym wariancie studenci mogliby się przenieść do nowego budynku pod koniec 2015 roku.

Budynek z kaplicą

Jeżeli plany się powiodą, przy Duracza powstanie budynek, który będzie miał od trzech do sześciu pięter oraz dwupoziomowy garaż podziemny. Na parterze znajdzie się kaplica, audytorium na 300 osób oraz biblioteka. Wyżej będą sale wykładowe i ćwiczeniowe o pojemności od 15 do 80 osób. Swoje pomieszczenia będą mieli również wykładowcy oraz administracja uczelni.

Bartłomiej Frymusroody