Koszmar kapitana i porażka Legii. Korona strzela w końcówce

TVN Warszawa


Sensacja w Warszawie. W meczu 6. kolejki ekstraklasy Legia przegrała z Koroną Kielce 1:2. Pierwszą bramkę gospodarze stracili już po dwóch minutach, drugą w doliczonym czasie gry. To ich druga ligowa porażka z rzędu.

Przed tygodniem wicemistrzowie Polski ulegli na wyjeździe Piastowi Gliwice. Wpadka na Śląsku spowodowała, że legioniści opuścili pierwsze miejsce w tabeli. Po kolejnym potknięciu spadli na trzecią lokatę i do prowadzących gliwiczan tracą już pięć punktów.

Szybki cios

W tej chwili priorytetem dla Legii jest awans do fazy grupowej Ligi Europy. Z takiego założenia wyszedł trener Henning Berg, który przed rewanżowym starciem z Zorią Ługańsk dał odpocząć kilku kluczowym zawodnikom. Z Koroną nie zagrał m.in bohater pierwszego meczu z Ukraińcami Michał Kucharczyk.

Wicemistrzowie Polski zostali zaskoczeni już na samym początku. Korona trafiła do siatki po dwóch minutach gry, gdy atak skutecznie wykończył uderzeniem z bliska Przemysław Trytko. Zmuszeni do gonienia wyniku gospodarze strasznie się męczyli. Grali bez pomysłu, wolno i niedokładnie.

Guilherme pomógł

W ich poczynaniach coś zmieniło się dopiero po przerwie, gdy na boisku pojawił się dobrze dysponowany Guilherme. Po podaniu Brazylijczyka bramkarz gości Zbigniew Małkowski przewrócił w polu karnym Nemanję Nikolicia. Arbiter podyktował "jedenastkę", którą na gola zamienił poszkodowany wcześniej snajper.

Po wyrównującym golu Legia nadal atakowała. Dwóch świetnych okazji nie wykorzystał Aleksander Prijović wprowadzony wcześniej na boisko za bezbarwnego Marka Saganowskiego. Najpierw Szwajcar oddał strzał głową, który obronił Małkowski, a potem jego dobitka uderzenia Nikolicia przeleciała obok bramki.

Kosztowny błąd

Swoje szanse miała też Korona. Tuż przed pierwszą próbą Prijovicia, po strzale Łukasza Sierpiny Legię uratował Kuciak. Później, dokładnie w trzeciej minucie doliczonego czasu gry, Słowak skapitulował po uderzeniu Michała Przybyły. Gracz Korony znalazł się sam przed bramką gospodarzy po tym jak zabrał piłkę kapitanowi warszawian Jakubowi Rzeźniczakowi, który z niezrozumiałych powodów wdał się w drybling przed własnym polem karnym.

Legia - Korona 1:2 Bramki: Trytko (2), Przybyła (90+3) - Nikolic (58-karny) Legia: Dusan Kuciak – Łukasz Broź, Igor Lewczuk, Jakub Rzeźniczak, Tomasz Brzyski – Adam Ryczkowski (46. Guilherme), Rafał Makowski (66. Tomasz Jodłowiec), Dominik Furman, Ondrej Duda - Marek Saganowski (46. Aleksandar Prijovic), Nemanja Nikolic. Korona: Zbigniew Małkowski – Wladislavs Gabovs, Piotr Malarczyk, Radek Dejmek, Kamil Sylwestrzak - Tomasz Zając (70. Paweł Sobolewski), Vlastimir Jovanovic, Marcin Cebula (63. Nabil Aankur), Aleksandrs Fertovs, Łukasz Sierpina - Przemysław Trytko (66. Michał Przybyła).

Czytaj też na sport.tvn24.pl

tg