Kontrolerzy dostaną prawo do "ujęcia" gapowicza

Warszawa

| upload/tvn24/video/2111 ZAWADZKI ROZM WKD net.movfot

Od 1 marca kontroler biletów będzie mogł "ująć" pasażera, jeśli ten nie będzie chciał pokazać dokumentów. Zatrzyma go do przyjazdu policji lub straży miejskiej. Czy użyje siły?

1 marca wchodzi w życie znowelizowana ustawao transporcie publicznym. Daje ona kontrolerom więsze prawa. Rzecznik ZTM, Igor Krajnow, pytany o zmiany wypowiada się bardzo ostrożnie.

- Nie chodzi o to, żeby stosowali siłę fizyczną - zapewnił w "Witaj Warszawo!".

Będą otaczać gapowiczów

Ale taką możliwość kontrolerzy dostaną. Jak zamierzają wykorzystać? Co oznacza "ujęcie" gapowicza? - Postarają się go zatrzymać wszelkimi dostępnymi środkami - stwierdził Krajnow, ale uspokajał, że siła to nie przemoc. - Kontrolerzy mają gołe ręce, nie są uzbrojeni. Nie ma co demonizować. Jeśli kontrolerów jest trzech, to mogą pasażera otoczyć - dodał.

Czy kontrolerzy dostaną wytyczne, jak mają się zachowywać po wprowadzeniu nowych przepisów? - dopytywała prowadząca Agnieszka Górniakowska. - Przyduszenie, złapanie za rękę będzie dopuszczalne w Łodzi - przytaczała.

- Nie ma mowy o kajdankach, gazie... Liczymy, że pasażerowie po prostu będą kasowali bilety - odpowiadał Krajnow.

Kontrolerzy atakowani

Jak mówił, często to właśnie kontrolerzy są ofiarami przemocy - wstąśnienie mózgu, złamania to w tej pracy ryzyko zawodowe.

W Warszawie, według danych ZTM, 5 proc. pasażerów nie kasuje biletów.

O planowanych zmianach pisaliśmy już w 2010 roku. Wtedy na brak uprawnień żaliły się firmy przewozowe z całego kraju.

mz/roody