Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Kontroler poturbowany przez gapowicza. ZTM informuje, ale policji nie zawiadamia

Warszawa

ZTM, tvnwarszawa.plKontroler pobity w tramwaju

Zarząd Transportu Miejskiego publikuje w sieci zdjęcie poturbowanego kontrolera biletów i zastanawia się: czy 3,40 zł to kwota warta nerwów? Ale na policję sprawa nie została zgłoszona.

Do zdarzenia - według relacji ZTM - doszło w poniedziałek, w tramwaju linii 24. Kontroler biletów został poturbowany przez pasażera, który jechał na gapę. Napastnik uciekł.

Policja bez zgłoszenia

"Trudno zrozumieć tak agresywne zachowanie i wyrządzanie krzywdy drugiemu człowiekowi. Najtańszy normalny bilet na przejazd stołeczną komunikacją miejską kosztuje 3,40 zł. Czy naprawdę warto "zaoszczędzić" taką sumę po to, żeby narażać się na nieprzyjemności w postaci mandatu?" - zastanawia się ZTM.

Urzędnicy podnoszą, że przemoc wobec kontrolerów jest "niedopuszczana" i "nieakceptowalna pod żadnym pozorem i w żadnej sytuacji".

Żeby sprawdzić, czy sprawca zdarzenia został zatrzymany zadzwoniliśmy na policję. Jednak Ewa Sitkiewicz z wydziału prasowego Komendy Stołecznej Policji poinformowała nas, że zgłoszenie w tej sprawie nie wpłynęło.

"Firma nie ma obowiązku"

- Nie zgłosiliśmy tego na policję, ponieważ jako firma nie mamy obowiązku - odpowiada Igor Krajnow, rzecznik ZTM-u.

I dodaje, że nie zrobił tego również poturbowany kontroler. - Obrażenia nie były duże. Nam publikując tę informację chodziło o fakt zwrócenia uwagi na agresję wobec kontrolerów - kończy Krajnow.

Już po publikacji naszego artykułu skontaktował się z nami ponownie Igor Krajnow. - Skontaktujemy się z mężczyzną i poprosimy, żeby jednak zgłosił sprawę na policję - powiedział. Precyzował również, że firma nie tyle nie ma obowiązku zgłosić sprawy na policję, co śledztwo nie jest w tym przypadku ścigane z urzędu. I skończył: służymy wsparciem wszystkim osobom poszkodowanym - zapewniał.

Na tvnwarszawa.pl często piszemy o podobnych sytuacjach:

Ciosy na przystanku. Kontrolerzy bili pięściamiKontakt 24
wideo 2/3

kz/mś