Kontrola i dymisja. Gronkiewicz-Waltz o biurowcu przy starówce

Warszawa

TVN24Będą kontrole inwestycji

Prezydent Warszawy zapowiedziała, że nie wstrzyma budowy budzącego kontrowersje biurowca przy placu Zamkowym. - Natomiast będą kontrole i wyciągane konsekwencje w stosunku do pracowników - zapowiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz. Stanowisko straciła już naczelniczka wydziału architektury w Śródmieściu, która wydała zgodę na budowę - dowiedziała się TVN24.

O planowaną inwestycję reporterka TVN24 zapytała prezydent podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.

- Inwestycja będzie kontynuowana, natomiast będą kontrole i wyciągane konsekwencje w stosunku do pracowników – odpowiedziała krótko Gronkiewicz-Waltz.

"Dymisja przyjęta"

Jak podaje reporterka TVN24, Ewa Paluszkiewicz, na podstawie informacji uzyskanych od prezydent, do dymisji podała się naczelniczka wydziału architektury w urzędzie dzielnicy Śródmieście. – Dymisja została przyjęta – poinformowała na antenie Paluszkiewicz.

Jak wcześniej napisał „Wprost”, jednym ze współtwórców projektu biurowca jest architekt Bartosz Naperty. Właśnie jego matka, Jolanta Zdziech-Naperty, która była naczelniczką wydziału architektury, zatwierdziła projekt budowlany i wydała pozwolenie na budowę.

Już odbywa się kontrola inwestycji pod kątem konserwatorskim, będzie przeprowadzona także w zakresie architektonicznym. Chodzi między innymi o wydane przez naczelniczkę pozwolenie na budowę i warunki zabudowy.

PiS chce więcej

- To jest mało, powinno być przeprowadzone postępowanie dyscyplinarne w sprawie tej pani - komentuje na gorąco Maciej Wąsik, przewodniczący klubu radnych PiS w Radzie Warszawy. - Trzeba się zastanowić, czy ta pani nie powinna być wyłączona z ówczesnego postępowania o wydanie pozwolenia na budowę, jak również, czy nie powinno się podjąć nowej decyzji. To jest kwestia dogłębnej analizy prawnej. Naszym zdaniem trzeba też wprowadzić procedurę informowania radnych o pozwoleniach na budowę w ścisłym centrum czy w obszarach objętych wpisem do rejestru zabytków - ocenia.

PiS chce także, by na najbliższej sesji rady prezydent udzieliła samorządowcom informacji na temat pozwolenia na budowę tej inwestycji.

Konsultacje nie były potrzebne?

Biurowiec ma zostać zrealizowany przez spółkę Senatorska Investment na działce przy pl. Zamkowym. Na potrzeby inwestycji ma zostać wyburzona część budynku na ul. Podwale 1. Pomysły zastąpienia tej kamienicy budynkiem przeznaczonym na biura wywołały kontrowersje, kamienica nie jest jednak zabytkiem. Problemem okazało się natomiast sąsiedztwo Starego Miasta, wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Choć inwestor twierdził, że projekt został skonsultowany ze specjalistami UNESCO, to polski komitet organizacji odciął się od tych doniesień.

Z informacji ratusza wynika, że konsultacje z Centrum Światowego Dziedzictwa w Paryżu nie były konieczne, ponieważ teren, na którym stoi kamienica, nie znajduje się w ścisłej strefie określonej wpisem UNESCO; granicą wpisu jest ul. Podwale.

W sprawie kontrowersyjnego biurowca zabrał głos także stołeczny konserwator zabytków. W ocenie Piotra Brabandera inwestycja została przygotowana według konserwatorskich wytycznych i jest w pełni legalna.

SPOŁECZNICY ZORGANIZOWALI "POGRZEB" STARÓWKI:

Mówią Jan Śpiewak i Tomasz Lec
Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.pl

ran/mz