Przygotuj się na:

WEEKENDOWE UTRUDNIENIA

Nachodzący weekend będzie pracowity dla drogowców i wodociągowców. Ci pierwsi dokończą naprawę nawierzchni buspasa w alei Stanów Zjednoczonych, drudzy będą działać na Płockiej. Zmiany w organizacji ruchu spowoduje też białołęcki Bieg Wolności i Warszawskie Spotkanie Wigilijne na Pradze Północ.

Koniec gimnazjum przy Twardej? "Musimy zwrócić 75 proc. gruntu"

Warszawa

Dawid Krysztofiński/ tvnwarszawa.plMówi Marzena Cendrowska, wiceburmistrz Śródmieścia

Rodzicom i uczniom renomowanego gimnazjum nr 42 przy ul. Twardej nie udało się przedstawić pomysłów na ratowanie placówki podczas wtorkowej komisji oświaty. Nie starczyło dla nich czasu, a zaproszone władze Śródmieścia przekonywały, że placówka musi być zlikwidowana.

W Pałacu Kultury i Nauki zjawiło się kilkudziesięciu rodziców i uczniów - szukali ostatniej deski ratunku. Z hasłem "zostawcie nasze gimnazjum" na transparencie, przyszli na miejską komisję oświaty, by szukać u radnych pomocy.

75 proc. gruntu do zwrotu

Wszystko dlatego, że odnaleźli się spadkobiercy właścicieli gruntu, na którym położony jest budynek szkoły, więc ma być zwrócony. Rodzice i uczniowie liczyli, że znajdzie się inne rozwiązanie. Obecna na obradach wiceburmistrz Śródmieścia przekonywała, że innego wyjścia nie ma.

- Musimy zwrócić 75 procent gruntu, na którym jest położona szkoła przy ulicy Twardej. Dotyczy to części, na której akurat znajduje się budynek – powiedziała Urszula Cendrowska, wiceburmistrz odpowiedzialna za edukację w dzielnicy.

W zamian uczniowie mają przenieść się do budynku przy ulicy Żywnego 25. Od Twardej jest oddalony o ponad 5 kilometrów. Na jego remont zarezerwowano ponad 8 milionów złotych. Nauka miałaby się tam zacząć w 2015 roku.

- Mając na uwadze, jak dobre jest to gimnazjum, szukaliśmy dla niego jak najlepszej lokalizacji. Szukaliśmy jej ponad rok, rozważaliśmy różne warianty – zapewniała wiceburmistrz Cendrowska. - Kiedy dostaliśmy informacje o wolnym budynku przy ulicy Żywnego na Mokotowie od razu podjęliśmy rozmowy w tej sprawie. Jest to dobra lokalizacja i dobre rozwiązanie tej sytuacji – podkreślała Cendrowska.

Rodzice i uczniowie nie zdążyli jednak przedstawić swoich pomysłów na ratowanie placówki. Zabrakło czasu. Ale usłyszeli zapewnienie, że będą mogli zaprezentować swoje stanowisko na kolejnym posiedzenie komisji, które odbyć ma się za dwa tygodnie.

Inne śródmiejskie szkoły też do wyprowadzki?

Szkoła przy ul. Twardej to nie jedyna placówka wytypowana do przenosin ze względu na roszczenia do gruntów. W całej Warszawie podobny problem dotyczy około 100 szkół, a w samym tylko Śródmieściu ponad 40.

Śródmiejskie szkoły planowane do przenosin
targeo.pl

- Placówki są objęte roszczeniami w różnym zakresie. Zazwyczaj są to części tych nieruchomości, na przykład tylko boiska albo budynki. Najwięcej jest roszczeń w Śródmieściu – poinformował Marcin Bajko, dyrektor biura gospodarowania nieruchomościami.

- Mamy obowiązek zwracania nieruchomości w naturze. My nie możemy zapłacić odszkodowań. My co najwyżej w szczególnych sytuacjach możemy zastanowić się nad zwrotem nieruchomości, a dopiero później możemy wynegocjować i odkupić nieruchomość już zwróconą. To w praktyce się nie udaje, próbowaliśmy w kilku przypadkach i się nie udawało – mówił bezradnie dyrektor Bajko.

Mówi Marcin Bajko, dyrektor biura gospodarowania nieruchomościami
Dawid Krysztofiński/ tvnwarszawa.pl

Dekret Bieruta

Dekret z 26 października 1945 r. "O własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy", podpisany został przez ówczesnego przewodniczącego Krajowej Rady Narodowej Bolesława Bieruta. Skutkiem jego wejścia w życie (w listopadzie 1945 r.), było przejęcie wszystkich gruntów w granicach miasta przez gminę m.st. Warszawę, a w 1950 r. przez Skarb Państwa - w związku ze zniesieniem samorządu terytorialnego.

Dekretem z 1945 r., uzasadnianym "racjonalnym przeprowadzeniem odbudowy stolicy i dalszej jej rozbudowy zgodnie z potrzebami narodu", objęto około 12 tys. ha gruntów, w tym ok. 20-24 tys. nieruchomości.

W myśl dekretu właściciele gruntów mogli w ciągu sześciu miesięcy od dnia objęcia działek w posiadanie przez gminę, zgłosić wnioski o przyznanie im na tych terenach "prawa wieczystej dzierżawy z czynszem symbolicznym lub prawa zabudowy za symboliczną opłatą". Składane w tej sprawie wnioski pozostawały jednak często bez rozpatrzenia lub wydawano decyzje odmowne, bez podawania podstaw prawnych. Wiele osób nie złożyło w ogóle wniosków, ponieważ np. znajdowały się w więzieniach, przebywały za granicą lub nie zostały poinformowane o takiej możliwości. Na początku grudnia 2007 r. Sąd Najwyższy stwierdził, że to Skarb Państwa ma pokryć koszty wszystkich decyzji wydanych m.in. przez rady narodowe, urzędy gmin, województw przed 27 maja 1990 roku - przed reformą administracji. Dotyczy to m.in. decyzji wywłaszczeniowych, które powoływały się na ustawę nacjonalizacyjną, na dekret o reformie rolnej, a także na "dekret Bieruta".

bf/ran