Konflikt o bazar na pętli. "Autobusy wspaniale radzą sobie w zatoczkach"

Warszawa

Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.plKonflikt o targowisko

Prezes spółdzielni "Na Skraju" zwrócił się do Biura Mienia w ratuszu o powtórzenie konkursu na dzierżawę pętli autobusowej, gdzie ma się przenieść bazarek "Na dołku". - Prezes znanej i dużej spółdzielni wdał się w jakąś polityczną rozgrywkę. I zabrnął w ślepą uliczkę - komentuje szef stowarzyszenia kupców.

Handlujący na targowisku niecierpliwią się w oczekiwaniu na przenosiny. Mimo wielu kontrowersji, o których pisaliśmy na tvnwarszawa.pl, kupcy najprawdopodobniej przeniosą się na zlikwidowaną na wniosek miasta pętlę autobusową przy Benedykta Polaka. Do ogłoszonego przez miasto konkursu zgłosiła się tylko jedna firma. Teraz prezes położonej obok pętli spółdzielni Artur Waczko wnioskuje o jego powtórzenie.

Proponują siłownię i plac zabaw

"Jedynym zaproponowanym sposobem zagospodarowania było targowisko. Może to zbyt daleko posunięte domniemanie, ale wydaje się, że celowo dedykowano to ograniczenie pod określonego najemcę. Dlatego Spółdzielnia Na Skraju nie mogła łożyć oferty" - argumentuje prezes.I prosi, aby Biuro Mienia powtórzyło konkurs na innych zasadach. "Prosimy o ogłoszenie kolejnego konkursu ofert, który rozszerzałby możliwość wykorzystania tego terenu na czasowe wykorzystanie pod tereny rekreacyjne np. siłownię na świeżym powietrzu, place zabaw, miejsca parkingowe, a także możliwość prowadzenia handlu niedzielnego" - apeluje.

"Polityczna zagrywka"

Propozycję skomentował prezes stowarzyszenia kupców Piotr Karczewski, który od dawna domaga się przenosin. Zarzuca Waczce chęć "zniszczenia bazarku".

"Prezes znanej i dużej spółdzielni wdał się w jakąś polityczną rozgrywkę. I zabrnął w ślepą uliczkę. Czyli jednak jest Pan za tym, aby nie walczyć o pętlę, bo pan Skubiszewski chciał walczyć? Dogadajcie się, ponieważ chodzi o niepotrzebną pętlę. Autobusy wspaniale radzą sobie w zatoczkach" - stwierdził.

"Pan Skubiszewski" to były radny Ursynowa to prezes stowarzyszenia Otwarty Ursynów, który od początku stoi po stronie protestujących przeciwko likwidacji pętli.

"Proponujemy – mniej politycznych ambicji, więcej takie zwykłej, ludzkiej, być może czasem mało atrakcyjnej politycznie, przyzwoitości" - podkreślił Karczewski.

Rzeczniczka ratusza Agnieszka Kłąb w rozmowie z tvnwarszawa.pl mówi, że konkurs nie będzie powtórzony. - Każdy mógł zgłosić się do konkursu w ramach warunków, które przygotowano - mówi rzeczniczka. I dodaje, że miasto przygotowuje się już do podpisania umowy. - W najbliższym czasie podpiszemy umowę, która otworzy drzwi do przenosin bazaru - zapowiada.

Kontrowersyjne przenosiny

Sprawa przenosin przedłużała się z powodu protestu okolicznych mieszkańców oraz kontrowersji związanych ze sposobem przekazania działki.

Handlarze nie chcą słyszeć o innej lokalizacji. Przez oddaniem pętli długo opierał się Zarząd Transportu Miejskiego, ale pod koniec lipca ogłosił konkurs na dzierżawę pętli. Nie został on jednak rozstrzygnięty z "przyczyn proceduralnych", mimo to ratusz rozpoczął procedurę "wygaszenia stałego zarządu", co w praktyce oznaczało przejęcie terenu. Chwilę później ogłoszono drugi konkurs na targowisko w tym miejscu. Wygrało go stowarzyszenie, na czele którego stoi radny Platformy Obywatelskiej Piotr Karczewski. To samo, które zarządza bazarem "Na dołku".

Budują obwodnicę

Zamieszanie ma związek z budową Południowej Obwodnicy Warszawy. Pod koniec roku wojewoda mazowiecki wydał pierwszą decyzję pozwalającą na rozpoczęcia prac w rejonie - budowę tunelu pod Ursynowem.

Decyzja jest jednym z etapów budowy trasy ekspresowej S2 między Puławską a planowanym węzłem Lubelska na odcinku przebiegającym przez Ursynów. Roboty będą wykonywane w rejonie skrzyżowania ulic Płaskowickiej i alei Komisji Edukacji Narodowej.Drogowcy wciąż nie mogą rozpocząć prac na terenie przy Braci Wagów - kupcy wciąż tam handlują, choć nie powinno być ich od czerwca. kz/b