Kolejne wyroki ws. zamieszek dopiero w grudniu

Warszawa

fot

Kolejne wyroki w sprawie zamieszek na ulicach Warszawy, do których doszło 11 listopada, zapadną najprawdopodobniej dopiero w grudniu. W sprawach 95 osób, wobec których prokuratura wydała wniosek o ukaranie w trybie przyspieszonym, Sąd Okręgowy w Warszawie na razie nie może orzec - w większości przypadków z powodu braków w materiale dowodowym.

- W większości tych spraw sąd podjął decyzję o odroczeniu rozpoznania. Sąd doszedł do wniosku, że należy uzupełnić postępowanie dowodowe, chce przesłuchać jeszcze innych świadków i dlatego rozprawy zostały odroczone na terminy grudniowe - poinformował Wojciech Małek, rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie.

Czekają na wyrok

Jak dodał Małek, spośród 95 osób, wobec których prokuratura wydała wniosek o ukaranie w trybie przyspieszonym, 82 osoby oskarżono o wykroczenia. 10 osobom postawiono zarzuty popełnienia przestępstwa, a w przypadku trzech wnioski o przyśpieszone ukaranie zwrócono do prokuratury. Niewykluczone, że kwalifikacja tych czynów ulegnie zmianie, gdyż policja nadal zbiera materiał dowodowy w sprawie zamieszek na ulicach Warszawy.

Do zamieszek na ulicach stolicy doszło 11 listopada, w 93. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Po starciach z policją, na Nowym Świecie, pl. Konstytucji i pl. na Rozdrożu, zatrzymano w sumie 210 osób. 95 z nich stanowili obcokrajowcy, w większości niemieccy działacze lewicowych organizacji.

Wczoraj Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał na trzy miesiące więzienia bez zawieszenia i 300 złotych grzywny trzech z uczestników zamieszek. Dwaj dostali wyrok za napaść na policjanta, trzeci za udział w nielegalnym zgromadzeniu. Skazani sami przyznali się do winy.

Sąd oprócz nich zajmował się też 10 zatrzymanymi Niemcami i trzema kolejnymi Polakami. Sprawa Niemców została odroczona do stycznia, bo konieczne jest uzupełnienie materiału dowodowego. Wszyscy mogą wrócić do Niemiec. W sprawie Polaków sąd poprosił prokuraturę o opinię z zakresu psychiatrii.

Zarzuty dla chuliganów

Na podstawie materiałów, które zebrała policja podczas piątkowych zamieszek, ok. 66 ich uczestnikom postawiono zarzuty. W 46 przypadkach zarzuty stawiała prokuratura, w ok. 20 pozostałych - policja.

35 osób dostało ciężki zarzut czynnej napaści na funkcjonariuszy o charakterze chuligańskim m.in. poprzez rzucanie kamieniami i cegłami. Za taki czyn grozi nawet 10 lat więzienia. Nie podlega on jednak rozpoznaniu w trybie przyspieszonym i w tych sprawach prokuratura poprowadzi normalne śledztwo, w ramach którego będzie uzupełniany materiał dowodowy.

baj//bgr/k