Kolejki na lotnisku. Brak doświadczenia czy strajk?

Warszawa

tvnwarszawa.plKolejka na Lotnisku Chopina

Nie milkną komentarze po porannych utrudnieniach na Lotnisku Chopina. - To był strajk włoski Służby Ochrony Lotniska – pisze internauta ART.

Internauci nie zgadzają się z wyjaśnieniami Radosława Żuka, dyrektor Biura Public Relations Lotniska Chopina. Tłumaczył on, że kolejki do odprawy, które w środę rano wywołały spore utrudnienia, były spowodowane brakiem doświadczenia pracowników. - Nie słuchajcie pana rzecznika, bo to ściema – pisze wprost ART. I dodaje, że był to strajk włoski Służby Ochrony Lotniska, spowodowany informacją o zapowiadanych zmianach w ochronie.

Było mi słabo

Swoje dzisiejsze doświadczenia na lotnisku opisuje internauta Mirek. - Niestety miałem okazje podróżować stamtąd. Przyjechałem na lotnisko dwie godziny przed odlotem mojego samolotu, na odprawie bagażowej tylko jedna osoba, czekałem pół godziny. Następnie kontrola osobista i kolejne 40 minut w kolejce. Było mi słabo ze zmęczenia, nie ukrywam – pisze.

Dziwne zachowanie pracowników SOL opisuje też Gadzalini. - Wiem co należy robić, by nie było problemu i wszystkim na całym świecie to wystarcza, ale dziś panowie czepiali się w sposób nieprawdopodobny. Laptop tablet telefon inne urządzenia pasek kapelusz wszystko z kieszeni i buty to normalka Ale Panowie oddzielnie prześwietlali kable do dysków i pendrivy – relacjonuje. - To musiało trwać, mimo, że otwarte były wszystkie stanowiska. Czekałem na prześwietlenie 55 minut, a na mnie czekał samolot. Brawo – ironizuje.

Informacje próbowaliśmy potwierdzić w SOL, niestety pracownicy tej firmy nie chcieli wypowidać się na temat środowej sytuacji na lotnisku.