Kolejka po bilety ZTM. "Stoi w niej kilkadziesiąt osób"

Warszawa

Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.plKolejka do POP-u

W sobotę przed punktem obsługi pasażerów Zarządu Transportu Miejskiego na stacji metra Centrum ustawiła się długa kolejka pasażerów, którzy zakodowanie nowych biletów zostawili na ostatnią chwilę. – Stoi w niej kilkadziesiąt osób – mówi Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl.

POP-y prawdziwe oblężenie przeżywają od kilku dni. W środę w centrum, jak informował ZTM, na obsługę czekało nawet 70 osób.

W związku z kolejkami ZTM zdecydował, że wszystkie POP-y będą działać w sobotę i niedzielę. Niewiele to jednak pomogło.

- Po południu w centrum w kolejce stało kilkadziesiąt osób – mówi Węgrzynowicz. – Na miejscu są informatorzy ZTM, którzy rozmawiają z czekającymi pasażerami i udzielają im wskazówek – dodaje reporter.

Nowe certyfikaty

Kolejki wiążą się z nowymi certyfikatami. - Większość pasażerów, którym bilety kończyły się na przełomie roku, czekała z zakodowaniem nowych do zakończenia okresu świąteczno-noworocznego, czyli właśnie na dzień po święcie Trzech Króli. W tym roku dodatkowo w punktach pojawili się pasażerowie, którzy chcą potwierdzić certyfikat swojej karty, przed włączeniem kolejnej fazy zabezpieczeń - tłumaczy Igor Krajnow, rzecznik ZTM.

Trzecia i ostatnia faza zabezpieczeń systemu biletowego zostanie włączona 12 stycznie. Od tego dnia osoby, które nie mają potwierdzonego certyfikatu, nie będą mogły korzystać ze swoich kart miejskich.

Okazuje się jednak, że w kolejkach stoi wiele osób, które wcale nie muszą potwierdzać ważności swoich kart. Tymczasem udać tam muszą się tylko pasażerowie, którzy zakodowali swoje bilety dla rodzin z trójką dzieci, bilety seniora, uprawienia do bezpłatnych przejazdów przed 1 sierpnia 2014 roku. – Osoby, które kodowały bilety po 1 sierpnia nie muszą potwierdzać certyfikatu - informuje Krajnow.

wp