Kobieta chciała zwrócić w sklepie towary, których nie kupiła

Warszawa

ShutterstockPolicja zajęła się sprawą (zdjęcie ilustracyjne)

24-latka oszukała kasjerkę w sklepie. Mając paragon za kupione towary przyszła do sklepu, wzięła z półki takie same rzeczy i próbowała oddać je w kasie, odzyskując pieniądze. Grozi jej osiem lat więzienia za oszustwo - poinformowała w piątek Komenda Stołeczna Policji.

Młoda kobieta we wtorek kupiła pościel i piżamy w jednym z warszawskich sklepów. Zapłaciła za nie ponad 150 złotych. Poszła do domu i tam zostawiła zakupy.

Tego samego dnia kobieta wróciła do sklepu z paragonem. Wzięła z półek taki sam towar. Podeszła do kasy i powiedziała, że zwraca zakupy na podstawie paragonu.

Kasjerka wypłaciła kobiecie pieniądze. Oszustwo wyszło jednak na jaw, gdyż 24-latkę obserwował ochroniarz. Do sklepu wezwano policjantów, którzy zatrzymali kobietę.

We wtorek usłyszała zarzut oszustwa. Grozi jej nawet osiem lat więzienia.

Na tvnwarszawa.pl piszemy o nietypowych kradzieżach:

Kamera zarejestrowała moment kradzieżyksp
wideo 2/4

PAP,kz/mś