Koalicja ruchów miejskich rozszerza się o aktywistów z Żoliborza

Warszawa

Wystawimy kandydata na prezydenta Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl
wideo 2/3

Sojusz "Ruchy miejskie dla Warszawy" wzbogaca się o nowego sojusznika. To stowarzyszenie Nowy Żoliborz. - Cieszymy się, że udało nam się pozyskać tak energicznego partnera, z którym doskonale się uzupełniamy - komentuje Jan Mencwel z Miasto Jest Nasze. Wcześniej do koalicji dołączył też Rembertów Bezpośrednio. Społecznicy zapowiadają kolejne "transfery".

Zjednoczenie aktywistów zostało zainicjowane przez działaczy z Miasto Jest Nasze. Obecnie składa się z ośmiu organizacji. Oprócz MJN są to: Bemowiacy, Ochocianie, Stowarzyszenie Wiatrak, Razem dla Wawra, Kooperacja Miejska, Rembertów Bezpośrednio i najnowszy nabytek - Nowy Żoliborz. - Żoliborz to mała dzielnica, ale z bardzo silnymi tradycjami społecznikowskimi. Mamy tam bardzo prężne koło, które jednak koncentrowało się dotychczas głównie na starej części dzielnicy - komentuje Jan Mencwel. Zapewnia, że członkowie MJN i Nowego Żoliborza "dobrze się znają i nieraz mieli okazję już współpracować".

Upolitycznienie do niczego nie prowadzi

Podobnie uważa Mateusz Durlik, prezes stowarzyszenia Nowy Żoliborz. - Cieszymy się, że ruchy miejskie rosną w siłę i stajemy się częścią tej koalicji, Ostatnie lata pokazały, że upolitycznienie samorządu do niczego dobrego nie prowadzi i Warszawa potrzebuje silniejszej reprezentacji mieszkańców we władzach. To może zapewnić tylko wspólne wystąpienie w wyborach - stwierdza.

Stowarzyszenie Nowy Żoliborz powstało w 2014 roku. Zrzesza głównie mieszkańców z nowych osiedli budowanych na terenach przemysłowych, czyli takich ulic jak: Krasińskiego, Powązkowska, Przasnyska i Rydygiera. O organizacji było głośno zwłaszcza w ostatnich tygodniach, kiedy w radzie miasta toczyła się batalia o plan zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru. Aktywiści zabiegali o to, by jak najszybciej został uchwalony i uratował ostatnie tereny zielone.

Rembertów na pokładzie

We wtorek do koalicji ruchów miejskich dołączył także Rembertów Bezpośrednio. "Jesteśmy przekonani, że Warszawiacy zagłosują na ludzi których znają, którzy udowodnili swoją wartość działaniem, nie na przywiezionych w teczkach aparatczyków" - stwierdzili jego członkowie w opublikowanym na swoim Facebooku oświadczeniu. Przekonywali też, że chcieliby, aby Warszawa "wróciła do mieszkańców, stała się rajem dla turystów i miejscem przyjaznym dla biznesu".Miasto Jest Nasze zapowiada, że cały czas prowadzi negocjacje z kolejnymi organizacjami z innych dzielnic. Jak nieoficjalnie udało nam się ustalić, rozmowy trwają m.in. ze Stowarzyszeniem Sąsiedzkie Włochy i Wolą Mieszkańców.Koalicja została założona w marcu. Jej celem jest utworzenie wspólnych list wyborczych w dzielnicach i do Rady Warszawy. Aktywiści zapowiadali też wystawienie jednego kandydata na prezydenta Warszawy. Nazwiska jednak do tej pory nie ujawniono.

Co ze Śpiewakiem?

Kilka dni temu "gotowość do startu w wyborach" na prezydenta Warszawy ogłosił Jan Śpiewak, lider Wolnego Miasta Warszawy. Zapowiedział, że stara się o poparcie między innymi od Partii Razem, Zielonych i Inicjatywy Polskiej. Nie wspomniał o Miasto Jest Nasze, czyli organizacji, którą przed czterema laty zakładał i którą w ubiegłym roku opuścił w atmosferze konfliktu.W jednym z wywiadów Jan Mencwel (obecny lider MJN) powiedział wprost, że "nie poprze Śpiewaka jako kandydata na prezydenta". - Mieliśmy dla niego inną propozycję - to ubieganie się o stanowisko burmistrza Śródmieścia. 30-latek bez doświadczenia zawodowego mógłby się na takim stanowisku sprawdzić - powiedział w RDC Mencwel.

kw/b