Kłótnia o buspasy: "wpuśćmy deskorolki i wózki dziecięce"

Warszawa

| Fakty TVNfot. tvnwarszawa.pl

Nonsens, bzdura, dziadostwo – internauci komentujący na tvnwarszawa.pl propozycję wpuszczenia rowerów na buspasy nie przebierają w słowach. Obawiają się przede wszystkim tego, że jednoślady spowolnią prędkość autobusów. Ale głosy wśród biorących udział w sondzie rozkładają niemal pół na pół.

O wpuszczenie rowerów na buspasy zaapelowało Zielone Mazowsza. Ok. 20 z nich pojawiło się w niedzielę na happeningu, który miał unaocznić urzędnikom, jak niebezpieczne jest jeżdżenie po ulicach między samochodami.

56 procent przeciw

O ocenę pomysłu rowerzystów zapytaliśmy w sondzie. Do godz. 19.00 w niedzielę 56 procent z 3,5 tys. głosujących w sondzie stwierdziło, że wspólny pas dla autobusów to zły pomysł. 44 procent było odmiennego zdania i uznało, że takie rozwiązania zwiększy bezpieczeństwo rowerzystów.

W dyskusji na forum tvnwarszawa.pl dominują krytycy pomysłu Zielonego Mazowsza. - Lubię jazdę rowerem. Biorę udział w Warszawskiej Masie Krytycznej. Uważam, że rowery na buspasach to BZDURA. Rower na buspasie to zawalidroga dla autobusu – pisze Motorniczy i plastycznie opisuje sytuację: Rower wyprzedza autobus gdy ten stoi na przystanku, następnie kierowca autobusu męczy się aby wyprzedzić ten rower i na następnym przystanku sytuacja się powtarza. Mam nadzieję, że ten nonsens nie przejdzie.

- Jestem kierowcą, jeżdżę na rowerze, jeżdżę też autobusami. Widać po Krakowskim Przedmieściu, że obecni rowerzyści rozwijają zawrotne prędkości 12-15 km/h i nawet na Krakowskim, które z zasady jest wolniejszą trasą, potrafią skutecznie zablokować ruch autobusów – krytykuje pomysł Fan2 i dodaje, że notorycznie mija rowerzystów na Alejach Ujazdowskich, gdzie niedawno zbudowana został wygodna ścieżka rowerowa.

Rowery na ścieżki

Suchej niktki na pomyśle nie zostawia Mysl: Przykład polskiego dziadostwa!!! Nie ma ścieżek to bystry rodak wpada na pomysł co tu zrobić żeby jakoś było!

Wtóruje mu Sebastian: Jestem przeciw wpuszczeniu rowerów na buspasy. Dla rowerzystów powinny być zbudowane ścieżki rowerowe, a nie półśrodki w celu wpuszczenia rowerów na buspas.

Ja rzucam inny pomysł "Autobusy na ścieżki rowerowe" Pomysł jest doskonały, równie kretyński jak rowery na buspasy - ironizował Euzebio. - Wpuśćmy tam deskorolkowców i matki z wózkami, a autobusy przewożące setki pasażerów niech stoją i czekają – w podobnym tonie pisał inny internauta.

To kwestia kultury

Pojawiły się jednak także słowy przychylne propozycji Zielonego Mazowsza: Popieram zdroworozsądkowe pomysły skuterów i motocykli na buspasach - ich prędkość i dynamika w żaden sposób nie może przeszkadzać autobusom. Poprawiłoby to bezpieczeństwo jednośladów i zlikwidowało narzekania na porysowany lakier i urwane lusterka – zauważa Cmtb.

Jeszcze inaczej sprawę widzi Przemysław. - Plagą nie są ani rowerzyści, ani kierowcy. Plagą jest chamstwo i brak zrozumienia dla innych użytkowników drogi. Autobusy i tramwaje to środki komunikacji MASOWEJ. I jako takie powinny mieć przywileje, ograniczone, ale jednak. Wciskanie kitu, że przesiadanie się z samochodów na rowery rozładuje korki rozbawiło mnie do łez. Nadal będzie to INDYWIDUALNY sposób poruszania się po mieście.

bako/par