Klasa ma być zlikwidowana? Rodzice zszokowani

Warszawa

Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.plProblemy szkoły

Dyrekcja podstawówki przy ul. Mandarynki 1 chciała zlikwidować jedną z klas. Zszokowani rodzice o decyzji dowiedzieli się w miniony piątek – tydzień po rozpoczęciu roku szkolnego. W poniedziałek poszli na spotkanie z dyrekcją i przedstawicielami urzędu.

O sytuacji dzieci z klasy Ib w szkole podstawowej nr 330 na Ursynowie poinformowała Kontakt24 jedna ze zmartwionych mam. Jak twierdzi, p.o. dyrektora szkoły obdzwaniał rodziców w piątek wieczorem, by poinformować o likwidacji klasy.

"Powołał się na decyzję władz dzielnicy. Zszokowani rodzice otrzymali od niego kuriozalną propozycję przeniesienia dzieci do innych ursynowskich szkół, ponieważ dwie inne klasy pierwsze w szkole 330 już przekraczają normy liczebności" - pisze pani Agnieszka.

13 dzieci w jednej klasie

Według danych z urzędu dzielnicy, do klasy Ib uczęszcza w tym momencie 13 dzieci. Klasy powstawały z ubiegłorocznych zerówek, uzupełnionych o nowe dzieci. Klasa 0b była oddziałem integracyjnym, a więc z definicji mniej licznym. "Jednak z czterech uczniów niepełnosprawnych do klasy pierwszej w nowym roku szkolnym zapisał się tylko jeden. W świetle przepisów klasa integracyjna musi mieć, co najmniej 3 uczniów niepełnosprawnych, zatem Ib zaczęła naukę, jako klasa ogólnodostępna" - przypomina pani Agnieszka.

Propozycje burmistrza

Próbowaliśmy skontaktować się z dyrektorem szkoły. Odesłał nas jednak do urzędu dzielnicy.

- Już w sierpniu naczelnik wydziału oświaty rekomendował uzupełnienie klasy w uzgodnieniu z rodzicami. Dyrektor się do tego nie dostosował i doszło do takiej sytuacji, że rodzice zostali poinformowani o sytuacji dopiero we wrześniu - przyznaje Piotr Guział, burmistrz dzielnicy.

Okazuje się jednak, że likwidacja to nie jedyna opcja. - Nie ma możliwości, żeby została klasa o tak małej liczbie uczniów. W grę wchodzą przenosiny do szkół przy ul Lokajskiego, czy Wilczy Dół w grupach kilku osobowych. To jedne z najlepszych szkół, więc dzieci, by na tym skorzystały. Druga opcja to uzupełnienie klasy Ib - mówił jeszcze przed spotkaniem rodziców z dyrekcją szkoły burmistrz.

Połączą klasy?

Po poniedziałkowym spotkaniu w szkole okazało się, że w grę wchodzi właśnie łączenie klas. - Ustaliliśmy, że powstanie specjalne grono, które zastanowi się, jak uzupełnić klasę Ib o część uczniów z Ia. Chodzi też o to, żeby zadbać o interes dzieci - tłumaczy pani Agnieszka.

W klasie Ia uczy się 25 dzieci. Po przeniesieniu z niej sześciu uczniów do klasy b, w każdej byłoby po 19 uczniów. - Ostateczne decyzje, które będą uzgodnione z pedagogiem, nauczycielami i rodzicami zapadną w tym tygodniu. Do czasu jej podjęcia klasa Ib ma funkcjonować w aktualnym składzie - zapowiada Guział.

ran/par