Kierująca spod Rotundy już po badaniach psychiatrycznych

Warszawa

TVN 24Wjechała do podziemnego przejścia

Izabella C., która w grudniu ubiegłego roku, prowadząc pod wpływem alkoholu, wjechała do przejścia podziemnego przy Rotundzie, przeszła badania psychiatryczne i psychologiczne. Stanowisko biegłych prokuratura otrzyma najpewniej w przyszłym tygodniu. Jak dowiedziała się nieoficjalnie reporterka TVN24, kobieta nadal nie stawia się regularnie na policji.

- Izabella C. przeszła w połowie stycznia badania psychiatryczne, a z końcem stycznia psychologiczne - mówi tvnwarszawa.pl Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej. Śledczy na razie nie zapoznali się ze stanowiskiem biegłych. – Czekamy na nie. Dostaniemy je najpewniej w przyszłym tygodniu – dodaje.

Opinia biegłych ma kluczowe znaczenie dla dalszego procesu. Jak zapowiadali wcześniej śledczy, jeśli stwierdzą oni, że kobieta jest poczytalna, prokuratura skieruje do sądu akt oskarżenia. Jeśli stwierdzą niepoczytalność, postępowanie może zostać umorzone.

"Nie ma przesłanek do aresztu"

Tymczasem, jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce TVN24, w czwartek policja przesłała do Prokuratury Okręgowej drugie już pismo informujące o tym, że Izabella C. nie stawia się regularnie w komisariacie na Woli.

Prokurator Nowak potwierdza na razie wpłynięcie jednego pisma (w grudniu). Mimo to prokuratura raczej nie będzie wnioskować o tymczasowy areszt dla kobiety.

- Dozór policyjny nie jest karą, jest środkiem zapobiegawczym, który ma zapewnić prawidłowy tok postępowania procesowego. Można stwierdzić, że w tym przypadku spełnia swoją rolę. Izabella C. stawia się na wezwania prokuratora. Nie ma przesłanek do zastosowania tymczasowego aresztu – przekonuje Nowak.

Przyznaje jednak, że prokuratura przesłała do adwokata Izabelli C. pismo pouczające.

Kierująca spod Rotundy nie chce meldować się na komendzie - czytaj więcej.

Kto zapłaci za światła?

Zarząd Dróg Miejskich zapowiada z kolei, że rozpoczął starania o odzyskanie pieniędzy za zniszczoną sygnalizację świetlną przy Rotundzie.

- Działająca w naszym imieniu firma Siemens, która jest konserwatorem systemu, wystosowała wniosek do prokuratury o udostępnienie danych osobowych i danych ubezpieczyciela osoby, która spowodowała uszkodzenia sygnalizacji. Jeżeli ubezpieczyciel odmówi pokrycia kosztów naprawy, będziemy dochodzić swoich roszczeń na drodze sądowej bezpośrednio od tej pani – informuje Karolina Gałecka, rzeczniczka ZDM.

Jak dodaje chodzi o kwotę rzędu 20-30 tysięcy złotych.

Mercedesem do przejścia

31-latka wjechała do przejścia podziemnego w centrum Warszawy w nocy z 17 na 18 grudnia po tym, jak otarła się o inne auto i straciła panowanie nad swoim mercedesem. Jak poinformowała policja, kierująca autem była nietrzeźwa. Miała promil alkoholu w organizmie.

Miesiąc wcześniej sąd zdecydował, że kobieta przez dwa lata nie może prowadzić pojazdów mechanicznych i musi zapłacić 2 tys. zł grzywny - także za jazdę po pijanemu. Wyrok nie zdążył się jednak jeszcze uprawomocnić.

Zobacz nagranie z monitoringu:

Tak rozmawiała z sądem:

Mercedes wpada do przejścia podziemnego
ksp
"Nie chcę spędzać świąt sama w domu"
TVN 24

bako/mz