Kierowcy: "Popieramy bieganie, ale nie utrudniajcie nam jazdy"

Warszawa

film Marcin Gula/tvnwarszawa

33. Maraton Warszawski to - oprócz sportowych emocji - również utrudnienia dla kierowców i pasażerów komunikacji miejskiej. – Totalny paraliż Miasteczka Wilanów, nie można wjechać i wyjechać – żalił się jeden z kierowców.

W czasie trwania maratonu, najpóźniej do godziny 15:00 przejazd przez wiele głównych ulic południowej części miasta może być utrudniony. W tym roku, ze względu na budowę II linii metra, trasa została poprowadzona m.in. ul. Arbuzową i Nowoursynowską.

Najgorzej mają mieszkańcy Wilanowa – tam utrudniony jest wyjazd z osiedli przy ulicach: Winogronowej, Paprotki, Miecznikowej, Pigwy czy Rzodkiewki.

Organizator miał przygotować ekipę która w nagłych przypadkach, bez zbędnej zwłoki miała umożliwiać wyjechanie z posesji, tak żeby nie rozjechać maratończyków. Również karetki miały zapewniony dojazd.

Zostawili bez dojazdów do domów

Mimo to, kierowcy narzekali na trudnienia. – Paraliż, nie można wjechać i wyjechać z miasteczka Wilanów. Ja popieram bieganie, ale nie można ludzi zostawić bez dojazdu do domów – mówił jeden z nich.

Utrudniania pojawiły się także na objazdach zamkniętych arterii. - Ulice dochodzące do Sobieskiego były zakorkowane, m.in. Czarnomorska – relacjonował Marcin Gula, reporter tvnwarszawa.pl.

Trasy zmieniło też kilkadziesiąt linii autobusowych. Utrudnienia zakończą się około godziny 15.

bf/roody