Kibice Polonii protestują: "Ocalmy Andrzeja"

Warszawa

| Fakty po Faktachfot. Legia.com

Czego nie robi się, by zatrzymać ulubieńca. Kibice warszawskiej Polonii chcą w niedzielę zablokować drogę klubowemu autobusowi, by zaprotestować przeciwko odejściu Andreu Mayorala. Mają być flagi Hiszpanii i salsa. To nie koniec działań sympatyków "Czarnych Koszul".

O 10.30 w niedzielę autobus z piłkarzami ma ruszyć z Konwiktorskiej do podwarszawskich Marek, gdzie trenuje Polonia. Kibice skrzykują się w internecie - na Facebooku powstała specjalna strona pt. "Ocalmy Andrzeja".

"No pasaran"

"Przy dźwiękach hiszpańskiej salsy zablokujemy na kilka minut ich drogę z transparentem wykrzykując "bez An-dre-u nie je-dzie-cie!" lub ewentualnie "No pasaran!" - piszą kibice. "Nie zapomnijcie przy tym o zabraniu szalików Polonii, tudzież flagi Hiszpanii. Organizujcie znajomych i wszyscy widzimy się o 10:30 pod bramą na K6!" - przypominają.

Niedawno klub ogłosił, że nie przedłuży kontraktu z wychowankiem Barcelony. - Zmieniamy system gry - powiedział trener Jacek Zieliński. 28-letni defensywny pomocnik gra w Polonii od stycznia 2010 roku. "Na pozycji defensywnego pomocnika mimo niepozornej gry, dawał duży oddech drużynie, organizował grę w środku pola, konstruował akcje, po których padały bramki" - argumentują kibice. Wspominają pamiętny strzał z maja zeszłego roku, gdy Andreu technicznym uderzeniem zza pola karnego pokonał Jana Muchę i dał Polonii pierwsze zwycięstwo nad Legią na własnym terenie od 50 lat.

"Vox populi"

"Kibice zapamiętali Andreu nie tylko z ogromnych umiejętności, ale i z ducha walki oraz niespotykanego jak na cudzoziemca przywiązania do najstarszej istniejącej warszawskiej drużyny, któremu dawał świadectwo w licznych wywiadach. Teraz, gdy władze klubu postanowiły nie przedłużać z Andrzejem umowy, Ci postanowili odpłacić się swojemu ulubieńcowi i zaprotestować" - dodają.

Po proteście złożą na ręce władz klubu petycję. "My, wierni kibice stołecznego klubu Polonia Warszawa, przy uznaniu Państwa wielkich zasług, kompetencji oraz oddania sprawie drużyny, zwracamy się z gorącą prośbą o ponowne rozpatrzenie sprawy kontraktu Andreu Guerao Mayorala, popularnie nazywanego "Andrzejem". Rozumiemy, że nasz głos w tej sprawie jest wyłącznie opinią kibiców, ale jako ci, którzy byli, są i będą z klubem na dobre i złe musimy wyrazić na temat odejścia Andreu nasze zdanie. Jako "vox populi" pragniemy zaakcentować nasze przywiązanie do hiszpańskiego wychowanka Barcelony i defensywnego pomocnika" - piszą.

Petycję przekażą na ręce właściciela i prezesa - Józefa Wojciechowskiego - oraz trenera Zielińskiego. Kontrakt Andreu wygasa 30 czerwca. Hiszpan cały czas trenuje z drużyną.

tvn24.pl/ran