Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia weszły w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Kibice Legii odpowiadają prezesowi. "Towar piłkarzopodobny"

Warszawa


Był list właściciela i prezesa Legii Warszawa do kibiców klubu, jest ich odpowiedź. "Jako ci, którzy z pasji i serca, na dobre i na złe są zawsze z Legią, uważamy, że mamy prawo domagać się rozpoczęcia zmian, które już teraz w naszym pojęciu są niezbędne i konieczne" - zwracają się do Dariusza Mioduskiego.

Stołeczna drużyna zawodzi na całej linii. Czarę goryczy przelała porażka w dwumeczu z mistrzem Luksemburga, oznaczająca odpadnięcie z walki o Ligę Europy.

"Wczoraj zrealizował się czarny scenariusz i niczym nie można tego usprawiedliwić" - pisał wtedy Mioduski. "Czuję rozgoryczenie, złość i wstyd".

Przyznał się do błędów.

"Największym było to, że sztab szkoleniowy na nowy sezon oparliśmy na trenerze bez wystarczającego doświadczenia. Porażka w pucharach europejskich to przede wszystkim konsekwencja tej decyzji. Dlatego w ostatnich dniach zatrudniliśmy trenera z dużym, niepodważalnym doświadczeniem i charyzmą. Wierzę, że przywróci naszej drużynie waleczność i charakter, bo tego właśnie brakowało jej najbardziej" - oświadczył.

Obiecał zmiany i cięcia.

"Mamy prawo domagać się zmian"

Kibice odpowiedzieli.

"Szanowny Panie Prezesie, Nieco ponad półtora roku temu, w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, Legia pokonała Sporting Lizbona. Każdy z nas miał wtedy poczucie, że klub w stulecie swego istnienia znajduje się sportowo w takim miejscu, na jakie zasługuje i rozwija się we właściwym kierunku - zaczynają kibice. - Później doszło do zmian, w wyniku których stał się Pan właścicielem Legii. Z Pańskich ust padały słowa o wielkiej Legii, o wchodzeniu klubu na wyższy poziom. Dziś wiemy, że jedyny wyższy poziom jaki nasz klub osiągnął pod Pana wodzą, to poziom absurdu".

Kibice ujawniają, że - mimo głosów o braku merytorycznego i finansowego przygotowania Mioduskiego do udźwignięcia przedsięwzięcia, jakim jest prowadzenie klubu piłkarskiego - od początku dostał od nich czystą kartę.

Wytykają mu zatrudnianie na stanowisku trenera kolejnych dyletantów i amatorów oraz transferowe niewypały, nazywane przez nich "towarem piłkarzopodobnym".

"Dla nas Legia jest pasją i ważnym pierwiastkiem życia, zatem nie możemy dłużej pozostać obojętni, patrząc na degrengoladę i destrukcję, jaką fundują nam dyletanci nie mający pojęcia o podstawach prowadzenia klubu piłkarskiego. O nic innego nam nie chodzi. Jako ci, którzy z pasji i serca, na dobre i na złe są zawsze z Legią, uważamy, że mamy prawo domagać się rozpoczęcia zmian, które już teraz w naszym pojęciu są niezbędne i konieczne. Postulujemy więc: - przedstawienie możliwie szczegółowej informacji na temat stanu finansów klubu, wraz z planem na jego dalsze finansowanie - zatrudnienie kompetentnego prezesa i dyrektora sportowego - zwolnienie Ivana Kepciji i Tomasza Zahorskiego oraz trenerów przygotowania fizycznego odpowiedzialnych za przygotowanie tzw. piłkarzy do sezonu, jako osób w dużej mierze winnych obecnego stanu rzeczy".

List otwarty kibiców
SKLW

CZYTAJ TEŻ NA SPORT.TVN24.PL

rk