Kary za racę i wtargnięcie na Orange Warsaw Festival

Warszawa

Na osiem miesięcy prac społecznych oraz trzyletni zakaz wstępu na wszelkie imprezy masowe skazał stołeczny sąd 23-letniego mężczyznę, który podczas Orange Warsaw Festival w tłumie ludzi odpalił racę.

Podczas weekendowej imprezy na Stadionie Narodowym policja zatrzymała w sumie czterech mężczyzn.

Jeden z nich, 23-letni Kamil Z., został skazany za odpalenie racy na terenie festiwalu. Sąd wymierzył mu karę ośmiu miesięcy nieodpłatnych prac społecznych. - Wobec tego mężczyzny sąd orzekł także zakaz wstępu na wszelkie imprezy, a także mecze piłki nożnej rozgrywane przez polską kadrę narodową lub polski klub sportowy za granicą na okres 3 lat - powiedział w środę PAP asp. Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej policji.

Trzej pozostali, 28-letni Krystian W., 20-letni Norbert K. i 22-letni Tomasz S., zostali zatrzymani podczas festiwalu za wtargnięcie na teren niedostępny dla publiczności. Mężczyźni byli pijani.

Sąd wymierzył im karę po 400 złotych grzywny, roczny zakaz wstępu na imprezy masowe na terenie Stadionu Narodowego. Mężczyźni będą mieli obowiązek stawiania się w jednostce policji w trakcie trwania imprezy.

Orange Warsaw Festival

Gwiazdami szóstej edycji jednego z największych festiwali muzycznych w kraju była Beyonce, Cypress Hill, The Offspring i Fatboy Slim. Podczas tej dwudniowej imprezy odbyło się łącznie osiem koncertów.

Na Stadionie Narodowym bawiło się kilkadziesiąt tysięcy osób.

TAK FESTIWAL OCENIALI JEGO UCZESTNICY:

Uczestnicy oceniają festiwal
TVN 24

PAP/su/par