Przygotuj się na:

MECZ NA STADIONIE NARODOWYM

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. To oznacza utrudnienia dla mieszkańców, szczególnie na Saskiej Kępie. Kibice pojadą komunikacją miejską za darmo.

Kapelan służb wojskowych zawieszony po wizycie CBA. Szukali złota?

Warszawa

Cezary Piwowarski/ Flickr (CC BY 2.0)/ tvn24CBA przeszukało mieszkanie i biuro proboszcza Katedry Polowej Wojska Polskiego

Proboszcz Katedry Polowej Wojska Polskiego ks. płk Robert Mokrzycki zawieszony przez Biskupa Polowego Józefa Guzdka - dowiedział się portal tvn24.pl. Ma to związek z przeszukaniem przez CBA i prokuratorów biura i prywatnego mieszkania proboszcza Mokrzyckiego. Do wizyty agentów doszło w ramach śledztwa dotyczącego m.in. szefa klubu PSL Jana Burego oraz sekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju Zbigniewa Rynasiewicza.

Przeszukanie w Ordynariacie Polowym Wojska Polskiego - czyli biskupstwie - zarządzili prokuratorzy z Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. O tym, że miało ono miejsce, dowiedzieli się posłowie z komisji do spraw służb specjalnych od szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Pawła Wojtunika na wtorkowym posiedzeniu. O samym śledztwie niewiele wiadomo. Biuro i prokuratura prowadzą je w sprawie powoływania się na wpływy w resorcie infrastruktury i rozwoju i dotyczy biznesmenów, urzędników, prawników i polityków z Podkarpacia.

"CBA było wszędzie"

- Usłyszeliśmy nazwy instytucji oraz adresy. Nie dowiedzieliśmy się jednak u kogo personalnie miały miejsca przeszukania. Jednak agenci i prokuratorzy byli chyba w każdej instytucji publicznej - ujawnia portalowi tvn24.pl jeden z członków komisji.

"Przeszukanie zostało dokonane 11 lipca jedynie w pomieszczeniach zajmowanych przez księdza pułkownika Roberta Mokrzyckiego" - potwierdził nam ksiądz Zbigniew Kępa, rzecznik Ordynariatu. Na pytanie, jaka będzie reakcja kurii polowej, odpisał: "Biskup Polowy niezwłocznie stosownym dekretem zawiesił księdza pułkownika w pełnieniu wszystkich funkcji i urzędów do czasu złożenia przez niego stosownych wyjaśnień".

Z księdzem prałatem nie udało nam się skontaktować. - Jest na urlopie - usłyszeliśmy w Ordynariacie.

Milcząca służba i prokuratura

Czego szukali agenci? - Muszę odesłać do prokuratury, nie mogę odpowiedzieć na żadne pytanie - powiedział nam rzecznik CBA Jacek Dobrzyński.

Prokuratura nie odpowiedziała na nasze pytania. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Biuro i prokuratorzy szukali m.in. sztabek złota.

Kim jest sam ksiądz pułkownik Robert Mokrzycki i jaki może mieć związek ze śledztwem, w którym dotąd tylko dwóch biznesmenów z Podkarpacia ma postawione zarzuty?

Kapelan służb

Z jego oficjalnego biogramu wynika, że 47-latek pochodzi z województwa podkarpackiego, gdzie przyjął święcenia kapłańskie w 1993 roku. Po krótkiej posłudze w dwóch parafiach związał się z duszpasterstwem wojskowym. W 1997 roku mianowany został na pierwszy stopień oficerski. Dalsza kariera wyglądała tak: w 1999 roku porucznik, 2000 kapitan, 2001 major, 2003 podpułkownik, 2005 pułkownik. Również z oficjalnej biografii wynika, że w 2004 roku został kapelanem Ojca Świętego Jana Pawła II. Od 2006 roku natomiast jest równocześnie kapelanem Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego.

Znajomy posła Burego?

Wiadomo, że osobiście zna się z szefem klubu parlamentarnego PSL Janem Burym, który równocześnie kieruje strukturami partii na Podkarpaciu. Agenci CBA 10 lipca przeszukali dom posła, biuro poselskie, a także pokój w hotelu sejmowym. Oprócz działań wobec Burego, CBA i prokuratorzy z warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej przeszukali także m.in. domy i biura Anny Habało, szefowej Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie i dr. Zbigniewa Niezgody - emerytowanego prokuratora, doradcy ministrów sprawiedliwości.

W sumie od wybuchu podkarpackiej afery korupcyjnej Biuro przeszukało "blisko 20 miejsc na terenie całego kraju", a czynności dotyczyły co najmniej ośmiu osób.

Wiceminister spotkał się z biznesmenami

Najgłośniejsze było przeszukanie z 4 lipca, kiedy to CBA wkroczyło do gabinetu wiceszefa resortu wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej. Agenci i prokuratorzy przeszukali nie tylko gabinet Zbigniewa Rynasiewicza, ale i jego dom i wynajmowane z sejmowych funduszy mieszkanie w Warszawie.

Co łączy wszystkie osoby odwiedzone przez CBA? Prokuratura na ten temat milczy.

Dziennikarze portalu tvn24.pl ujawnili tydzień temu, że według materiałów Biura większość z nich - m.in. prokurator z Rzeszowa - dobrze znała się z jedynymi podejrzanymi w tej sprawie: Marianem D. i Pawłem K. - prezesem i wiceprezesem zarządu firmy Maante z Leżajska, zajmującej się dystrybucją paliw.

Portal tvn24.pl ujawnił także, że zostali oni zatrzymani nagle, po okresie rozpracowywania operacyjnego przez CBA. Powodem nagłego działania Biura było tajemnicze spotkanie obu przedsiębiorców w Warszawie. Ujawniliśmy, że 1 lipca spotkali się oni w stolicy z Rynasiewiczem. Wiceminister to potwierdził. 2 lipca prezesi z Leżajska zostali zatrzymani. Po tych wydarzeniach ruszyła lawina przeszukań.

Czytaj też na tvn24.pl

Robert Zieliński (r.zielinski@tvn.pl), Maciej Duda (m.duda2@tvn.pl)