Kamienica Białoszewskiego zagrożona? "Zachowamy historyczne detale"

Warszawa

Kamienica przy Poznańskiej 37 zostanie wyremontowana | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Kamienica przy Poznańskiej 37 zostanie wyremontowana | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Kamienica przy Poznańskiej 37 zostanie wyremontowana | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Kamienica przy Poznańskiej 37 zostanie wyremontowana | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Kamienica przy Poznańskiej 37 zostanie wyremontowana | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Kamienica przy Poznańskiej 37 zostanie wyremontowana | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Kamienica przy Poznańskiej 37 zostanie wyremontowana | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Kamienica przy Poznańskiej 37 zostanie wyremontowana | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Kamienica przy Poznańskiej 37 zostanie wyremontowana | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Kamienica przy Poznańskiej 37 zostanie wyremontowana | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Kamienica przy Poznańskiej 37 zostanie wyremontowana | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

- Niech inwestor zrezygnuje z kilku milionów złotych zarobku i zostawi w spokoju mieszkanie Mirona Białoszewskiego. Niestety chciwość wzięła górę - oburza się Jan Śpiewak ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Miejscy aktywiści zaalarmowali na swojej stronie internetowej, że kamienicę przy ulicy Poznańskiej 37 deweloper chce przerobić na budynek biurowo-hotelowy. Obecnie istniejący budynek jest zabytkiem. W latach 1945‑58 mieszkał tam poeta i pisarz Miron Białoszewski. W mieszkaniu artysty znajdował się piec, o którym pisał on w jednym z wierszy.

"Piec na trasie windy"

- Po wyprowadzce artysty pojawiły się tam kolejne osoby, które bardzo dbały o mieszkanie. Jeden z nich nawet odrestaurował lokal - opowiada Śpiewak.

MJN twierdzi, że jakiś czas temu odnalazł się właściciel kamienicy, który odzyskał ją od miasta i sprzedał deweloperowi. Zdaniem Śpiewaka zatwierdzony projekt przebudowy niszczy jego zabytkowe walory.

- Będzie dobudowane tam piętro oraz trzypoziomowy garaż podziemny. Do tego wewnątrz powstaną szyby windowe - wymienia Śpiewak.

I to właśnie one są jednym z kontrowersyjnych elementów przebudowy. Jak przekonuje stowarzyszenie, szyby będą przebiegały przez zabytkowe ozdobne nisze znajdujące się na klatce schodowej oraz przez niektóre z mieszkań.

- Piec Mirona Białoszewskiego znajduje się dokładnie na planowanej trasie windy - zaznacza Śpiewak.

Zachowają piec?

O szczegóły projektu zapytaliśmy przedstawiciela inwestora. - To nieprawda, że kamienica ma zostać zniszczona. Nasze działania zmierzają do tego, by dzięki nadaniu kamienicy nowej funkcji zachować ten zabytkowy obiekt - przekonuje Emanuel Grykin, członek zarządu Icon Real Estate.

Jak czytamy w odpowiedzi przesłanej przez firmę do redakcji, piec Mirona Białoszewskiego zostanie wyeksponowany w powierzchni ogólnodostępnej budynku. Tak samo będzie z historycznymi detalami.

Tak wygląda piec Białoszewskiego | MJN
Tak wygląda piec Białoszewskiego | MJN
Tak wygląda piec Białoszewskiego | MJN
Tak wygląda piec Białoszewskiego | MJN
Tak wygląda piec Białoszewskiego | MJN
Tak wygląda piec Białoszewskiego | MJN

Konserwator zmieniał decyzję

"Miasto Jest Nasze" zwraca też uwagę na działania stołecznego konserwatora zabytków. Jak informuje stowarzyszenie, w 2012 roku odmówił on dobudowania dodatkowych kondygnacji i stwierdził, że ingerencja w strukturę budynku ma być minimalna.

- Nagle po dwóch latach konserwator całkowicie zmienił zdanie. Deweloper dostał zgodę na wybudowanie trzykondygnacyjnego parkingu podziemnego, podział mieszkań na biura, zburzenie oryginalnych ścian działowych, zniszczenie rozet, wymianę zachowanej stolarki, oraz, co najważniejsze, na usunięcie pieca Mirona Białoszewskiego - wylicza Jan Śpiewak.

O komentarz poprosiliśmy stołecznego konserwatora zabytków. W jego imieniu odpowiedziała Magdalena Łań z biura prasowego ratusza. Potwierdziła, że w 2012 roku nie zgodził się na dobudowanie dwóch kondygnacji. Okazało się też, że w lutym 2014 roku inwestor wystąpił z wnioskiem o wydanie pozwolenia na rozbudowę, nadbudowę i zmianę sposobu użytkowania kamienicy na cele usługowe.

- Wniosek był uzupełniany czterokrotnie. W decyzji z 30 kwietnia tego roku konserwator wydał pozytywną zgodę na wniosek – tłumaczy Łań.

Tablica upamiętniająca pisarza

Jak dodaje, inwestor został zobowiązany do zabezpieczenia elementów budynku. Konserwacji mają zostać poddane: okładzina klinkierowa, dekoracje architektoniczne, balkony, drewniane posadzki, fasety i rozety na sufitach. W część ma być zachowana również stolarka okienna i drzwi.

Projekt przewiduje zachowanie ośmiu ozdobnych pieców znajdujących się w budynku lub przeniesienie ich do innych pomieszczeń. Piec Białoszewskiego będzie znajdował się na parterze kamienicy w holu głównym z tablicą upamiętniającą pisarza.

- Uzgodniony projekt przewiduje zachowanie konstrukcji oraz układu ścian nośnych w budynku. Wyburzone mają być tylko niektóre oryginalne ściany działowe z zachowaniem nadproży sugerujących dawny podział. Wyburzone mają być także ścianki działowe dostawione przez lokatorów - precyzuje Łań.

Konserwator stwierdził również, że mieszkanie pisarza nie zamieni się w szyb windowy, a stanie się częścią biurową.

TAK WYGLĄDA Z KOLEI SŁYNNA KAMIENICA PRZY ZŁOTEJ 83, KTÓRA CZEKA NA INWESTORA:

Janusz Sujecki o próbach sprzedaży Złotej 83
Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

bf/ran/mz