Przygotuj się na:

MECZ NA STADIONIE NARODOWYM

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. To oznacza utrudnienia dla mieszkańców, szczególnie na Saskiej Kępie. Kibice pojadą komunikacją miejską za darmo.

Kaleta kontra Bodnar. Spór o przepustki po zabójstwie

Warszawa

Twitter, TVN24Kaleta kontra Bodnar

Podwójne zabójstwo, którego miał dopuścić się więzień na przepustce, doprowadziło do wymiany zdań między współpracownikiem Patryka Jakiego a Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Zdaniem Sebastiana Kalety, Adam Bodnar apelował, by udzielać przepustek więźniom. W odpowiedzi usłyszał, że zachowuje się koniunkturalnie.

Dyskusja rozpoczęła się od głośnej sprawy Artura K. Od 2004 roku odsiadywał wyrok 15 lat więzienia. Kara powoli dobiegała końca. Mężczyzna około 90 razy wychodził na przepustki.

8 września Artur K. wyszedł na jeden dzień rano i miał wrócić o godz. 18. Tego samego dnia w kamienicy przy Nowowiejskiej doszło do tragedii. W mieszkaniu znaleziono ciała 35-letniej kobiety i jej 3-letniego syna. Podejrzanym o podwójne zabójstwo jest właśnie Artur K.

"Moją intencją było..."

Tragedia obiła się szerokim echem, w mediach, ale także wśród polityków. Głos zabrał między innymi bliski współpracownik Patryka Jakiego. Na Twitterze odniósł się do systemu przepustek. I wspomniał też o Rzeczniku Praw Obywatelskich.

"Przepustki są elementem resocjalizacji osób, które kończą odbywanie kary. W tym przypadku mężczyzna wyszedłby za rok. To między innymi RPO @Adbodnar apelował, by udzielać takich przepustek, kiedy @PatrykJaki zakazał takim więźniom uczestnictwa w programie praca więźniów" – napisał.

Bodnar odpisał, że pytał "czemu część więźniów przestała chodzić do pracy. Dostałem odpowiedź że dotyczy to tylko sprawców zabójstw i przestępstw seksualnych, a system przepustkowy działa".

A Kaleta zaczął się tłumaczyć ze swoich pierwszych słów. "Moją intencją było tylko wskazanie, że interesuje się Pan systemem udzielania przepustek oraz to, ze pilnuje Pan, aby ich udzielanie odbywało się zgodnie z prawem" – odpisał.

Ryzyko braku przepustek

W odpowiedzi RPO wydał jeszcze oświadczenie. "Rzecznik Praw Obywatelskich dostrzega ludzki wymiar tragedii, rozumie ból osób najbliższych ofiarom i wyraża im współczucie. Jednak podkreśla: sugerowanie opinii publicznej, że za opisaną w mediach tragedię stoi system przepustek, jest działaniem nieodpowiedzialnym, koniunkturalnym, wręcz groźnym społecznie" – przekonuje Bodnar na stronie internetowej biura.

Tłumaczy też, że system przepustek to ważne narzędzie resocjalizacji osób pozbawionych wolności. A rok temu osadzeni skarżyli się RPO, że odbierane są im przepustki na pracę poza terenem zakładu karnego. Zapewnia, że zapytał o problem przepustek Dyrektora Generalnego Służby Więziennej. Odpowiedź dostał 23 sierpnia 2017 roku.

Wynika z niej, że "ograniczenia zostały wprowadzone tylko wobec osadzonych odbywających karę pozbawienia wolności z art. 148 k.k. (zabójstwo) oraz art. 197-203 k.k. (przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności). Mogą oni pracować, ale tylko na terenie jednostek penitencjarnych. Chodziło o konieczność ochrony społeczeństwa przed sprawcami najbardziej niebezpiecznych przestępstw" – wyjaśnia RPO. Zdanie Bodnara, "interwencja RPO się zakończyła".

Bodnar przyznaje, że system przepustkowy trzeba poprawiać analizując błędy. "Zero przepustek to zero ryzyka w trakcie kary i ogromne ryzyko po jej odbyciu" – kwituje.

SPRAWA ARTURA K.:

Mężczyzna był wypuszczany na przepustkiTVN24
wideo 2/2

ran/b