Kaczyński: to przedostatni marsz, ale nie przedostatnia miesięcznica

Warszawa

Kaczyński: to przedostatni marszTVN24
wideo 2/2

To przedostatni marsz, ale nie przedostatnia miesięcznica. Msze w kościele seminaryjnym z rana i wieczorem w katedrze świętego Jana będą odbywały się nadal - powiedział podczas obchodów 95. miesięcznicy smoleńskiej prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Jak podkreślił prezes PiS, "to, co łączyło nas przez lata, przez tyle lat, prawie już osiem, to było prezentowane co miesiąc na Krakowskim Przedmieściu i co łączyło się z pewnym oczekiwaniem, z pewną nadzieją - to się kończy".

- Kończy się dlatego, że to oczekiwanie, że ta nadzieja została spełniona, że tam na placu Piłsudskiego budowany jest już pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, że przygotowywane jest już miejsce pod pomnik świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego - dodał.

Marsz pamięci

W sobotę wieczorem odprawiona została msza w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Uczestniczyli w niej między innymi prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, wicepremier i szef ministerstwa kultury Piotr Gliński, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachim Brudziński, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, były szef MON Antoni Macierewicz, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, wicemarszałek Senatu Adam Bielan czy wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Po mszy jej uczestnicy wyszli z warszawskiej archikatedry św. Jana Chrzciciela. Przeszli przez plac Zamkowy i Krakowskie Przedmieście przed Pałac Prezydencki.

Marsz pamięci otwierał transparent z napisem: "Smoleńsk - Pamiętamy!". Były też transparenty: "10.04.2010 r. Smoleńsk, pamiętamy!" czy "Panie prezydencie byłeś, jesteś, będziesz dla nas wzorem!". Uczestnicy marszu skandowali: "Jarosław, Jarosław".

Cała trasa przemarszu odgrodzona była barierkami, wzdłuż stali policjanci.

Kontrmanifestacja

Za barierkami, na placu Zamkowym przy kolumnie Zygmunta zebrała się grupa kilkudziesięciu kontrmanifestantów, m.in. działaczy organizacji Obywatele RP. Odczytali oświadczenie o odpowiedzialności Polaków za mordy na Żydach m.in. w Jedwabnem. Zaapelowali również o uczestnictwo w niedzielnych obchodach Marca'68 na Dworcu Gdańskim w Warszawie.

Lider Obywateli RP Paweł Kasprzak przypomniał, że w kwietniu, w 8. rocznicę tragedii smoleńskiej odbędzie się ostatnia miesięcznica. - Zrobimy wszystko, żeby pojawił się tu wielotysięczny, potężny tłum demokratów - mówił.

Kontrdemonstranci mieli ze sobą transparenty: "Mamy prawa! Prawa fizyki, prawa logiki, prawa człowieka" i "Godności nie zbuduje się na kłamstwie". Niektórzy z nich trzymali białe róże.

Kwiaty pod tablicą w Pałacu Prezydenckim

Wcześniej sekretarz stanu w kancelarii prezydenta Adam Kwiatkowski w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy złożył kwiaty przed tablicą upamiętniającą ofiary katastrofy smoleńskiej w kaplicy Pałacu Prezydenckiego - poinformowała na swojej stronie kancelaria prezydenta.

Tablica w kaplicy Pałacu upamiętnia parę prezydencką Lecha i Marię Kaczyńskich, ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego oraz pracowników kancelarii prezydenta, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria Kaczyńska oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Zdjęcie główne: PAP / Radek Pietruszka

PAP/kk/gp