Kaczyński: Ostateczne ujawnienie prawdy przed nami

Warszawa

TVN24Kaczyński w dniu miesięcznicy smoleńskiej

Tragedia smoleńska była czymś zupełnie niezwykłym. Czymś, co każdy myślący człowiek połączy z tragedią katyńską. I to niezależnie od tego, jakie były jej przyczyny - mówił w poniedziałek wieczorem Jarosław Kaczyński. Prezes PiS przemawiał przed Pałacem Prezydenckim z okazji 78. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej.

- Naszym zadaniem jest dotarcie do prawdy, uczczenie i pamięć - mówił na Krakowskim Przedmieściu Kaczyński. - Uczynienie z pamięci czegoś trwałego, co będzie towarzyszyło naszemu narodowi nie tylko w najbliższych latach i dziesięcioleciach, ale także i później - stwierdził.

- Ta tragedia była czymś zupełnie niezwykłym. Czymś, co każdy myślący człowiek połączy z tragedią katyńską. I to niezależnie od tego, jakie były jej przyczyny - dodał.

"Nasza RP musi opierać się na prawdzie"

Kaczyński podkreślił, że co miesiąc "jest więcej wiedzy" na temat katastrofy. - Ale ostateczne orzeczenia, ostateczne ujawnienie prawdy jeszcze przed nami. Musimy o to walczyć, tym bardziej, że ci, którzy tę prawdę ukrywali, są znów aktywni. I nie ukrywają też swoich celów - powiedział prezes PiS.

W tym miejscu przypomniał zapowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej, którzy zadeklarowali, że po wygranych wyborach powołają specjalny zespół, który zajmie się manipulacjami przy badaniu katastrofy przez szefa MON Antoniego Macierewicza.

- Pokazują wprost, że ich Rzeczypospolita, nie chcę tutaj wymieniać numerów, miałaby się opierać na kłamstwie i zgodzie na nadużycie. Nasza Rzeczypospolita musi opierać się na prawdzie - kontynuował.

"Ci, którzy są przeciw nam, mają jedną broń"

Jak mówił, "prawda jest korzeniem wolności", a misją Polski w Europie i w świecie jest właśnie wolność.

- Dlatego musimy iść dalej. Musimy być tutaj za miesiąc, musimy być w kolejnych miesiącach. Aż do tego momentu, kiedy usłyszymy z ust przedstawicieli państwa, co się naprawdę stało w Smoleńsku i kiedy odsłonimy tu, niedaleko stąd, pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej i pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dopiero wtedy nasza misja będzie skończona - przekonywał prezes PiS.

Dodał, że ci, "którzy są przeciw nam, poza kłamstwem oczywiście", mają "już tylko jedną broń". - Tą bronią jest prowokacja. Musimy wiedzieć, że ona będzie stosowana i musimy umieć ją odrzucić. To jest nasza droga do pełnego zwycięstwa i przyjdzie to pełne zwycięstwo - powiedział na zakończenie.

ts//plw / Źródło: tvn24.pl