Kaczyński o Warszawie: Bałagan, podwyżki, buta i arogancja władzy

Warszawa

TVN24Jarosław Kaczyński o Hannie Gronkiewicz-Waltz

Butę, arogancję i pogardę dla warszawiaków zarzucił Hannie Gronkiewicz-Waltz prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ponownie zaapelował o udział w referendum ws. jej odwołania. - Jestem głęboko przekonany, że Warszawa i tym razem będzie wzorem, warszawiacy będą obywatelami, wezmą udział w referendum - powiedział szef PiS.

Kaczyński przemawiał w sobotę na konwencji PiS w Warszawie zorganizowanej pod hasłem "Wielka Warszawa może być wzorem".

- To referendum otwiera drogę do wielkiej Warszawy. Musimy być wzorem dla innych, tymi, którzy pokażą, że wielkie polityczne ożywienie w naszym kraju odnosi się także do naszego miasta, stolicy Polski, że Warszawa nie jest gorsza, staje na czele wszystkiego, co w naszym mieście, ale także w szerszej skali, jest dążeniem do zmian, naprawy, naprawy Rzeczypospolitej – powiedział Kaczyński. - Idźcie do urn. Nie dajcie się przekonać, że demokracja bezpośrednia to coś gorszego. Kto kwestionuje ten mechanizm, kwestionuje demokrację. Dzisiaj Donald Tusk, Bronisław Komorowski próbują demokrację w Polsce w ten sposób i na sto innych sposobów zakwestionować. Powiedzmy "nie". Warszawa mówi "nie". Warszawa jest za demokracją, wolnością, obywatelskością, za tym, żeby być wielką - dodał szef PiS. Przypomniał, że Warszawa w wielu momentach historii była wielka, tworzyła wzory dla całej polski.

- Jestem głęboko przekonany, że Warszawa i tym razem będzie wzorem, warszawiacy będą obywatelami, wezmą udział w referendum - powiedział.

"Nie dać się zwieść"

W jego opinii, każdy kto zdecyduje się zagłosować, będzie musiał powiedzieć zdecydowane "nie" temu, co robi obecna prezydent stolicy.

- Nie można dać się zwieść słowom pani prezydent, która mówi o niedociągnięciach i zakłóceniach w relacjach między władzami Warszawy a obywatelami - stwierdził Kaczyński. - To nie są zakłócenia, czy niedociągnięcia, to jest arogancja, buta, a często wręcz pogarda dla tych, którymi się rządzi. A to jest w demokracji całkowicie niedopuszczalne.

Przykładem na to, jak dowodził prezes PiS, jest choćby sposób, w jaki działa w stolicy komunikacja miejska.

- Horrendalne ceny biletów, straszliwe zamieszanie, niezdolność do wywiązywania się ze swoich obowiązków przez cały system komunikacyjny - wyliczał Kaczyński, dodając, że z tego powodu mieszkańcy Warszawy nie mogą się swobodnie poruszać po mieście.

- W Warszawie na wysokim poziomie są tylko ceny, które mają być jeszcze podwyższone - grzmiał Kaczyński.

Podkreślił, że w Łodzi, gdzie, tak jak w Warszawie, rządzi PO udało się obniżyć ceny biletów. - A pani Gronkiewicz-Waltz? Zapowiedzi kolejnych podwyżek i bałaganu - stwierdził Kaczyński.

Podał też przykłady Wrocławia i Lublina, gdzie - jak mówił - "coś się robi", m.in. w dziedzinie rozwoju komunikacji.

"Dążyć do wielkiej Warszawy"

- My, warszawiacy mamy prawo, by dążyć do Warszawy wielkiej (….) Warszawa może i musi być wielka. Będzie wielka, jeżeli nie usłuchamy wezwań, żebyśmy nie byli obywatelami - zaznaczył. Referendum w sprawie odwołania Gronkiewicz-Waltz odbędzie się 13 października. Będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział 3/5 liczby wyborców, którzy uczestniczyli w wyborach prezydenta w Warszawie w 2010 roku, czyli co najmniej 389 430 osób. Inicjatywę zapoczątkowaną przez szefa Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, burmistrza Ursynowa Piotra Guziała poparły m.in.: PiS, Ruch Palikota i Solidarna Polska.

PAP, tvn24.pl