Kaczyński i Gliński chcą ustawy o "dobrych praktykach referendalnych"

Warszawa

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w piątek złożenie w Sejmie projektu ustawy, która ma zagwarantować przestrzeganie dobrych praktyk referendalnych przez "władzę, administrację i media". Rządzącym zarzuca naruszenie "europejskich standardów oraz ducha demokracji".

Zapowiedź złożenia projektu znalazła się w przekazanym mediom w piątek liście otwartym skierowanym do warszawiaków przez Kaczyńskiego oraz Piotra Glińskiego, który był rozważany jako kandydat PiS na prezydenta stolicy, gdyby doszło do przedterminowych wyborów."Nie chcemy, by rządzący, nadużywając prawa, skłaniali aktywnych obywateli do bierności. Dlatego wniesiemy do Sejmu projekt ustawy, która zagwarantuje przestrzeganie dobrych, referendalnych praktyk przez władze, administrację i media" - napisano w liście.

"Zmasowana akcja zniechęcania"

Jest w nim mowa o "zmasowanej akcji zniechęcania do udziału w referendum". "Naruszano europejskie standardy, a przede wszystkim - ducha demokracji. W akcję tę zaangażował się prezydent i wielokrotnie premier oraz instytucje państwowe i samorządowe, część mediów" - napisali autorzy listu.Według PiS udział w referendum tracił "konstytucyjny walor tajności". "Dochodziły do nas także informacje o administracyjnych przeszkodach w głosowaniu, o zastraszaniu urzędników samorządowych, a nawet o nękaniu obywateli przez policję i straż miejską. Będziemy te kwestie jeszcze wyjaśniać" - zapowiedzieli Kaczyński i Gliński.

Zorganizowane 13 października referendum ws. odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Oddano 343 tys. 732 głosów, a aby było ważne, zagłosować powinno co najmniej 389 tys. 430 warszawiaków.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TVN24.PL

Gronkiewicz-Waltz komentuje wyniki referendum
TVN24

PAP/kg/ja