"Jesteśmy różni, łączy nas Polska". Korowód przejdzie przez centrum

Warszawa

Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.plDzień Flagi (zdjęcie ilustracyjne)

Traktem Królewskim przemaszeruje Biało-Czerwony Korowód. Pod hasłem "Jesteśmy różni, łączy nas Polska" będą promować się lokalne społeczności.

Jak zapowiedzieli autorzy inicjatywy, "pochód ma dać Polakom okazję do zamanifestowania miłości do Ojczyzny". Celem jest także pobudzenie miejscowych społeczności, budowanie więzi między Polakami mieszkającymi w kraju i za granicą, zaprezentowanie działań na rzecz rozwoju Polski, pokazanie atrakcyjności kraju oraz kreatywności i optymizmu jego obywateli. "Nie mniej istotne jest uwidocznienie typowego dla Polaków zamiłowania do czerpania z tradycji oraz odwagi do podejmowania nowych wyzwań" - wskazali.

Jak dodano, "barwny, głośny korowód" ma skupić osoby przedstawiające narodowe tradycje oraz grupy przybliżające tradycje lokalne - występujące w strojach regionalnych czy prezentujące charakterystyczne produkty i obiekty. Wydarzenie uzupełnią pokazy wybiegające w przyszłość, w tym oryginalnych pojazdów skonstruowanych przez studentów czy osiągnięcia polskiej nauki.

Chcą przypomnieć znaczenie biało-czerwonych barw

- Dlaczego 2 maja, dlaczego w Święto Flagi? Bo to trochę niezagospodarowane święto. Dzień grilla, środek długiego weekendu. Okazało się, że tego dnia można zrobić coś, by przypomnieć pochodzenie biało-czerwonych barw - powiedział podczas konferencji prasowej dziennikarz i muzyk Jan Pospieszalski.

- Gdybyśmy zrobili sondę uliczną albo quiz, skąd pochodzą biało-czerwone barwy naszej flagi, wielu Polaków pewnie nie znałoby odpowiedzi. Dla nas, szczególnie w tym roku, kiedy świętujemy 450. rocznicę podpisania Unii Lubelskiej, ważna jest świadomość, że biało-czerwone barwy odwoływały się nie tylko do orła białego na czerwonym tle, ale również do Pogoni na czerwonym tle. Nasze wspólne, wielkie dziedzictwo, jakim była Rzeczpospolita Obojga Narodów, jest czymś, z czego możemy być dumni - zauważył, zapowiadając, że podczas Biało-Czerwonego Korowodu nie zabraknie akcentów kresowych.

Obecne będą grupy Polaków z Ukrainy, Białorusi i Litwy.

"Nie pytamy, kto do nas przychodzi"

Dziennikarz i społecznik Andrzej Paulukiewicz podkreślił, że ideą Biało Czerwonego-Korowodu jest łączenie Polaków. - Nie pytamy, kto do nas przychodzi i kim jest - zapewnił. Dodał, że inicjatywa na pierwszym miejscu będzie odwoływać się do lokalnych społeczności.

- Nasz Biało-Czerwony Korowód w Dniu Flagi będzie bardzo kolorowy. To znakomity pomysł, którego w polskiej kulturze brakowało - zaznaczył Maciej Pawlicki, wyrażając nadzieję, że tradycja korowodu będzie się utrzymywać i umacniać w kolejnych latach. - Chcemy, żeby to było wypełnienie tej próżni, którą Irlandczycy zapełnili Paradą świętego Patryka, a Amerykanie Paradą Pułaskiego - powiedział.

- Jesteśmy zainteresowani muzyką i tańcem tradycyjnym, który jest naszą bazą do tego, aby rozwijać sztukę współczesną muzyczną i taneczną. I taki mamy cel. W związku z tym nieodzowne jest dla nas wspieranie wszelkich inicjatyw, które dotyczą polskiej tradycji muzycznej i tanecznej, a korowód jest taką inicjatywą - zaznaczyła reprezentująca Instytut Muzyki i Tańca Aleksandra Dziurosz.

Husaria, cyrkowcy i kolędnicy

Pierwszy Biało-Czerwony Korowód wyruszy 2 maja z placu Teatralnego, przejdzie ulicami: Miodową, Krakowskim Przedmieściem i Świętokrzyską aż do placu Piłsudskiego. Organizatorzy zapowiedzieli, że w akcji weźmie udział około 1200 uczestników reprezentujących 50 grup z kraju i z zagranicy.

W Korowodzie uczestniczyć będą m.in. orkiestry dęte, cyrkowcy ze szkoły w Julinku, husaria, Warszawskie Towarzystwo Cyklistów, wioślarze, kolędnicy z Milówki.

Organizatorami korowodu są Fundacja Promocji Kultury i Historii Polski, Instytut Muzyki i Tańca oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Honorowy patronat objął prezydent Andrzej Duda.

Tak w ubiegłym roku świętowany był Dzień Flagi:

Podniesienie flagiTVN24
wideo 2/2

PAP/kk/pm