Jest umowa na budynek MSN. Pierwszą łopatę wbiją w kwietniu

Warszawa

Dyrektor o podpisaniu umowyMateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
wideo 2/4

Umowa na budowę planowanego od kilkunastu lat Muzeum Sztuki Nowoczesnej podpisana. - To ważny dzień dla Warszawy, rozpoczynamy pierwszą inwestycję na placu Defilad - mówiła Joanna Mytkowska, dyrektorka MSN. Na wykonawcę wciąż czeka drugi budynek kompleksu na placu Defilad - teatr TR Warszawa.

Umowę podpisali w czwartek prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, prezes firmy Warbud Jerzy Werle i wspomniana Joanna Mytkowska. Uroczystość zorganizowano w tymczasowej siedzibie placówki - Muzeum nad Wisłą.

Budowali nad Wisłą, zbudują w centrum

- Ten budynek też wybudował Warbud, wiec mamy dobre doświadczenia – zauważyła szefowa MSN. I skorzystała z okazji, by podziękować, tym którzy na przestrzeni lat nie stracili wiary w powstanie docelowej siedziby placówki. - To twórca mody na MSN Marcel Andino Velez (dziś wicedyrektor, wcześniej rzecznik – red.), wicedyrektor do spraw inwestycji Mikołaj Mundzik, gdyby nie jego optymizm, pomysłowość i zaangażowanie nie wiem, czy moglibyśmy się tu spotkać, dyrektor Biura Kultury Tomasz Thun-Janowski, który wymyślił, by połączyć MSN z siedziba teatru TR Warszawa – wymieniała Mytkowska. Dziękowała też radnym i władzom Warszawy. Rafał Trzaskowski podkreślił, że muzeum to jedna z najważniejszych inwestycji, które będzie tworzyło nowe centrum Warszawy. - Razem z placem i TR-em stanie się symbolem Warszawy otwartej, różnorodnej, otwartej na potrzeby warszawiaków. Stworzy centrum, z którego korzystać będziemy wszyscy, odzwierciedlające ducha różnorodności i otwartości na kulturę - zapowiadał Trzaskowski. - To będzie przestrzeń której będzie nam zazdrościła cała Polska, a może cała Europa, estetyczne i funkcjonalne - dodał. W jego wizji MSN będzie "miejscem wspierania artystów młodego pokolenia i międzynarodowego obiegu sztuki". W późniejszej rozmowie z dziennikarzami Trzaskowski zapewnił, że pierwsza łopata zostanie wbita jeszcze w kwietniu, a prace nie zakłócą pracy pierwszej linii metra, która biegnie dokładnie pod planowanym budynkiem.

Nowe wyzwanie, nowa skala

Muzeum, działając w tymczasowych siedzibach przy Pańskiej, Emilii, nad Wisłą, a okresowo w wielu innych nieoczywistych miejscach, wyrosło na jedną z najważniejszych instytucji kultury w mieście. Ale nowy ogromny budynek postawi przed niedużą ekipą MSN nowe wyzwania, do których trzeba przygotować się w czasie budowy. - Nasz instytucja wrosła w miasto, nauczyliśmy się wyrażać aspiracje Warszawy. Na razie jesteśmy małą organizacją, mamy 42 miesiące, żeby się zmienić, żeby zmienić skalę działania – tłumaczyła Mytkowka. I zapowiedziała, że w nowej formie muzeum będzie "instytucją otwartą, miastotwórczą, skierowaną ku przyszłości". - Przestrzenią do nieskrępowanej wymiany myśli, stawiania kontrowersyjnych pytań i udzielania nieoczywistych odpowiedzi. Taka forma działalności jest wspólnototwórcza - mówiła. Prezes Warbudu apelował, by z wszelkimi podziękowaniami wstrzymać się do czasu zakończenia prac. - To będzie ciężka, długa praca, obiekt jest skomplikowany technicznie, choć na wizualizacjach wygląda prosto – tłumaczył. - To dla nas wielka duma, że możemy uczestniczyć w wielkiej zmianie placu Defilad, który długo pozostawał placem bez życia – podsumował.

Co z budynkiem TR Warszawa?

Docelowo na placu Defilad mają stanąć dwa budynki, ułożone w kształt litery L. Siedziba MSN znajdzie się bliżej Marszałkowskiej i będzie to prosta, jasna, niemal biała bryła. Drugi budynek, który ma stanąć bliżej Pałacu Kultury, to planowana siedziba TR Warszawa (Teatr Rozmaitości). Będzie ciemniejszy, o nieco bardziej zróżnicowanej bryle. Wciąż nie wiadomo, kto wybuduje gmach teatru, problemem są kwestie własnościowe jednej działki. Rafał Trzaskowski zapewnił, że ma świadomość, że oba obiekty muszą powstawać jednocześnie, ale nie potrafił wskazać konkretnej daty ogłoszenia przetargu na wykonawcę drugiego. – Dyskutujemy o tym, nie chcę przesądzać, trwają przygotowania – odparł. Za projekt całości odpowiada amerykański architekt Thomas Phifer, współpracujący z polskimi architektami z pracowni APA Wojciechowski.

Piotr Bakalarski

Tak ma wyglądać siedziba Muzeum Sztuki Nowoczesnej
materiały prasowe