"Jest godzina 7.50. Wszystko stoi". Dlaczego tylko jeden pas do centrum?

Warszawa

Wojtek / youtube.plKorki w Alejach Jerozolimskich

Po remoncie gorzej niż przed - tak twierdzi internauta Wojtek, który napisał na warszawa@tvn.pl. Nagrał też film ilustrujący poranne korki w Alejach Jerozolimskich w stronę centrum, opatrzony emocjonalnym komentarzem.

Chodzi o wjazd alejami od strony Pruszkowa do Warszawy.

- To farsa i kpina! - denerwuje się Wojtek.

Pisze, że codziennie rano podróżuje Alejami Jerozolimskimi w stronę centrum. Jak opisuje, korek zaczyna się jeszcze przed Ursusem.

- Korkuje się codziennie. Wydane bez sensu pieniądze. To jest nie do pomyślenia, żeby taka trasa, świeżo wyremontowana, non stop się korkowała - ocenia.

"Przed oddaniem węzła lepiej"

Jak opisuje w mailu przesłanym na skrzynkę warszawa@tvn.pl, "do Warszawy dojeżdżam autem od ponad trzech lat i byłem "ofiarą" wszystkich robót drogowych na trasie od Pruszkowa do Warszawy. W czasie tego horroru tylko jeden okres można uznać za bezkorkowy, był to okres kiedy węzeł Salomea był jeszcze zamknięty, a do wjazdu do miasta prowadziły tymczasowe 2 pasy".

Czemu tylko jeden pas?

Przypomnijmy.

Pod koniec listopada 2013 roku do dyspozycji kierowców oddany został wiadukt w ciągu alej. Jest od częścią nowego węzła Salomea. Ma on dwa pasy ruchu. Jeden (lewy) prowadzi tylko w kierunku centrum, drugi natomiast (prawy) w kierunku Mokotowa.

Taka organizacja ruchu może dziwić, zważywszy na fakt, że nawet podczas prowadzenia budowy do dyspozycji kierowców były zawsze dwa pasy ruchu (o czym przypomina internauta). Jeden zawsze prowadził w kierunku centrum, drugi w kierunku centrum i Mokotowa.

Oczywiście, kierowcy, którzy chcą jechać do centrum i za późno zorientują się, że trzeba wybrać lewy pas ruchu na wiadukcie, mają jeszcze możliwość naprawić swój błąd. Mogą na węźle Łopuszańska pojechać prosto przez rondo.

Co na to inwestor?

Według drogowców, kierowcy nie muszą podróżować jedynie Alejami Jerozolimskimi.

- Kierowcy poruszający się z Pruszkowa do centrum mają do dyspozycji nowo wybudowaną Południową Obwodnicę Warszawy S2 i trasę S8 (węzeł Salomea- węzeł Opacz). Trasa jest nieco dłuższa jednak bez ryzyka zatoru drogowego - odpowiada Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Założeniem projektanta było równomierne rozłożenie się na węźle Salomea potoku pojazdów (jadących z Pruszkowa w kierunku centrum Warszawy) zarówno Alejami Jerozolimskimi jak i trasą S8 z węzła Opacz.

Jak sugeruje rzeczniczka, w pełni wykorzystanie nowych tras, rozładuje korki w Alejach Jerozolimskich.

su/mz