Jest dochodzenie w sprawie Piwnicy u Fritzla

Warszawa

Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.plTu miała być "Piwnica u Fritzla"

Prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie Piwnicy u Fritzla. Zadecydowało przesłuchanie burmistrza Śródmieścia Wojciecha Bartelskiego, które odbyło się na początku tygodnia i analiza materiałów z internetu.

Choć najemca Piwnicy u Fritzla oddał klucze i zakończył współpracę ze śródmiejskim Zakładem Gospodarowania Nieruchomościami, sprawa lokalu o kontrowersyjnej nazwie ma swój ciąg dalszy.- W tym tygodniu wszczęto dochodzenie w kierunku publicznego propagowania zachowań o charakterze pedofilskim – poinformował tvnwarszawa.pl Dariusz Ślepokura z prokuratury okręgowej w Warszawie.

Przesłuchanie burmistrza

Do tej pory prowadzono postępowanie sprawdzające. Jak wyjaśnia Ślepokura, trwać ono może maksymalnie 30 dni. Po tym czasie, musi zapaść decyzja o wszczęciu dochodzenia lub odstąpieniu od niego.

W przypadku Piwnicy u Fritzla zaważyło przesłuchanie burmistrza Bartelskiego, który złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, i analiza materiału z internetu.

Do dwóch lat więzienia

To kolejny etap pracy śledczych. - Teraz mogą być prowadzone czynności procesowe. Będzie można przesłuchiwać świadków, czy zwrócić się o ustalenie z jakiego komputera były umieszczane reklamy lokalu – tłumaczy prokurator. Ze zgromadzonym materiałem dowodowym zapozna się następnie prokurator. - To on zdecyduje czy postawić zarzuty konkretnym osobom – dodaje Ślepokura.

Dochodzenie prowadzone jest w związku z artykułem 255, paragraf 3 Kodeksu Karnego, w którym jest mowa o publicznym pochwalaniu przestępstwa, i artykułem 190b, mówiącym o publicznym propagowaniu czynu o charakterze pedofilskim. Za czyn ten grozi do dwóch lat więzienia.

Urzędnicy oburzeni

Skandal wybuchł w styczniu. W jednym z lokali wynajmowanych od miasta powstał bar, który miał nazywać się Piwnica u Fritzla. Urzędnicy spotkali się z najemcą i przekonali go do zmiany nazwy. Potem jednak zdecydowali się wymówić umowę najmu.

- Umowę rozwiązano z powodu rażącego złamania zasad współżycia społecznego, ponieważ promowano jedną z największych bestii współczesnych czasów. Mordercę gwałciciela, pedofila skazanego na dożywocie. Ponadto lokal nie uzyskał wszystkich zgód budowlanych - uzasadniał swoją decyzję burmistrz Śródmieścia.

TAK BURMISTRZ BARTELSKI UZASADNIAŁ SWOJĄ DECYZJĘ

Mówi Wojciech Bartelski, burmistrz Śródmieścia
Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl

Gwałciciel i pedofil

77-letni Josef Fritzl od 2009 roku przebywa w zakładzie karnym w Garsten, gdzie ma spędzić resztę swojego życia. Mężczyznę skazano za morderstwo poprzez zaniechanie, gwałty, czyny kazirodcze, pedofilskie i wieloletnie pozbawienie wolności własnych dzieci.

Podczas śledztwa ustalono, że Josef przez 24 lata więził w specjalnie przygotowanej piwnicy własną córkę i wielokrotnie ją gwałcił. Z kazirodczego związku urodziło się siedmioro dzieci, z czego jedno zmarło po porodzie. Sprawa wyszła na jaw w 2008 roku.

wp/b