Jest budżet Mazowsza: janosikowe i długo, długo nic

Warszawa

TVN24/Urząd MarszałkowskiMówi Marek Miesztalski, skarbnik Mazowsza

Radni Sejmiku Mazowsza przyjęli budżet województwa na przyszły rok. Aż 646 milionów złotych pochłonie janosikowe. Skarbnik przyznaje, że trzeba było niemal do zera ograniczyć inwestycje i dotacje.

Przyszłoroczny budżet oznacza oszczędności. Nie jest to jednak nowość. Od trzech lat Mazowsze wprowadza drastyczne ograniczenia wydatków.

W przyszłym roku dochody województwa planowane są na 2,6 mld zł, a wydatki na 2,9 mld zł. Największą pozycję po tej stronie będzie janosikowe. Pochłonie ono co drugą złotówkę przekazaną do budżetu województwa przez podatników z Mazowsza.

– Niestety, można odnieść wrażenie, że naszym podstawowym celem jest płacenie janosikowego – komentuje przyszłoroczny budżet skarbnik województwa Marek Miesztalski.

Z inwestycji ostały się tylko te w dużej mierze finansowane z unijnych funduszy. - Nie będziemy w stanie wykładać za skarb państwa środków na finansowanie zadań zleconych przez administrację rządową - podkreśla skarbnik.

Mniej na zdrowie

Z punktu widzenia mieszkańców Mazowsza jednym z ważniejszych wydatków jest kwota 280 mln zł na przewozy kolejowe (to o 12,8 mln zł więcej niż obecnie). O 800 tys. zł wzrosną wydatki na bieżące utrzymanie dróg wojewódzkich (zaplanowano 67 mln zł). Niestety, jednocześnie spadną o 41 mln zł środki na inwestycje drogowe. O podobną kwotę zmniejszone zostaną wydatki na inwestycje w ochronę zdrowia.

Wśród planowanych inwestycji własnych pojawiły się m.in. rozbudowa Mazowieckiego Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy w Otwocku, modernizacja oddziału w szpitalu psychiatrycznym w Zagórzu.

Przyszły rok przyniesie ograniczenia w dotacji dla organizacji pozarządowych. Skromna dotacja będzie pochodziła jedynie z pieniędzy uzyskanych za wydawanie zezwoleń na sprzedaż alkoholu.

bf/roody