Jedna zamiast 22. Ratusz powoła nową instytucję od zieleni

Warszawa

Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.plWiceprezydent o nowej jednostce

Zielenią w mieście zajmują się obecnie 22 jednostki. Władze miasta chcą to zmienić i powołać Zarząd ds. Zieleni - jedną dużą instytucję, która przejmie opiekę nad drzewami czy parkami. Jeśli radni wyrażą zgodę, nowa jednostka zacznie działać od stycznia. Decyzja zapadnie na najbliższej sesji.

- Dezintegracja w zarządzaniu zielenią w Warszawie nie pomaga w utrzymaniu jednolitego standardu. Słabości obecnego systemu obnażył chociażby budżet partycypacyjny. W jednej dzielnicy można było coś posadzić, w innej nie. Nie wiadomo było, gdzie kończy się granica między zielenią jednej a drugiej jednostki – tłumaczy wiceprezydent Michał Olszewski, który w miejski ratuszu odpowiada m.in. za zieleń.

Czym zajmie się nowa jednostka?

Wspomniane 22 jednostki to m.in. Zarząd Oczyszczania Miasta, Zarząd Terenów Publicznych i Zarząd Dróg Miejskich odpowiadający za zieleń przyuliczną. Do tego dochodzą też poszczególne dzielnice (18) i Zarząd Mienia odpowiedzialny za brzegi Wisły.

Postulaty sugerujące ujednolicenie tego systemu słychać już od dawna zarówno ze strony ekspertów, jak i samych mieszkańców.

- Dlatego też w aktualnym Programie Ochrony Środowiska, który jest teraz konsultowany zaproponowaliśmy powołanie nowej jednostki. Uchwała w tej sprawie będzie zaprezentowana radnym już na najbliższej sesji rady miasta – zapowiada Olszewski.

Sesja już w czwartek 16 czerwca. Jeśli radni dadzą zielone światło, Zarząd ds. Zieleni zostanie powołany od 1 września, z pełnym funkcjonowaniem od 1 stycznia. - Nie chcemy burzyć budżetu i dokonywać zmian w trakcie realizacji wielu zadań przez poszczególne jednostki – mówi wiceprezydent i dodaje, że te kilka miesięcy to czas na organizację pracy, przejmowanie umów i zadań.

A tych nie będzie mało. Nowa jednostka przejmie odpowiedzialność nad największymi elementami zieleni miejskiej w parkach i skwerach. Zajmie się też zielenią przyuliczną i zagospodarowaniem terenu nad wodą. - Powstanie Zarządu Zieleni nie wykluczy definitywnie zarządzania zielenią przez inne jednostki – uprzedza jednak wiceprezydent. - Należy jednak pamiętać, że w naturalny sposób duży potencjał zieleni pozostaje jeszcze na podwórkach i zieleńcach, czyli tam gdzie zarządzają dzielnice bądź wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie – dodaje.

Największe zmiany w Śródmieściu i na Pradze

Ratusz przyznaje, że nowe zmiany niosą już pierwsze wątpliwości ze strony mieszkańców. Przykładowo, obawiają się, że parki stracą swoją lokalność, kiedy zostaną zabrane dzielnicom. Olszewski uspokaja: - Z każdą dzielnicą będziemy rozmawiać na temat nowej jednostki i jej kompetencji. Oprócz tego w samej uchwale jeszcze nie decydujemy, które parki wejdą pod Zarząd Zieleni, a które być może pozostawimy dzielnicy – mówi.

Szczegółowe zasady działania nowej jednostki mają być ustalane od września do stycznia. Już dziś wiadomo jednak, że największe zmiany czekają dwie dzielnice: Śródmieście i Praga Północ. Tam zielenią zajmują się trzy podmioty: ZOM, ZTP i Zarząd Praskich Terenów Publicznych. I z tych trzech jednostek zostaną kompetencje zabrane.

Pełnomocnik ds. zieleni zostaje

Utworzenie nowej jednostki nie oznacza też likwidacji powołanego niedawno pełnomocnika ds. zieleni miejskiej. - Pani pełnomocnik dopiero co rozpoczęła swoje zadania, w tym roku ma jeszcze kilka projektów, które będzie realizował, dlatego chcemy ją zostawić jako pracownika Zarządu ds. Zieleni. Natomiast oddzielnie będzie funkcjonować dyrektor jednostki – mówi Olszewski.

Kto nim będzie? Nazwisko mamy poznać na jesieni. Nieoficjalnie mówi się jednak, że duże szanse na to stanowisko ma Marek Piwowarski, obecny pełnomocnik ds. Wisły. Ratusz na razie nie potwierdza tych spekulacji.

Olszewski przyznaje jedynie, że zarządzanie zielenią będzie miało podobny wymiar jak zarządzanie Wisłą, bo właśnie w zagospodarowaniu tego terenu nastąpił w ostatnich latach największy progres. - Warszawska zieleń potrzebuje bardzo horyzontalnego podejścia, którego nie możemy osiągnąć przy obecnym rozdrobnieniu. Chcemy zmienić myślenie do zieleni. Wprowadzić je na wyższy poziom, podobnie jak udało się zmienić podejście do terenów nad Wisłą – podsumowuje.

Karolina Wiśniewska