Jeden na jednego - kandydat pyta kandydata

Warszawa

| welt.de, tvnmeteo.plGorąca dyskusja podczas debaty prezydenckiej

Pomnik ofiar tragedii smoleńskiej, pieniądze na realizację obietnic wyborczych i dużo wzajemnych złośliwości. Tak wyglądała druga część debaty prezydenckiej w TVN Warszawa i TVN 24.

W drugiej części debaty prezydenckiej kandydaci przepytywali się nawzajem. Jako pierwsza pytanie Wojciechowi Olejniczakowi zadała Hanna Gronkiewicz-Waltz.

– Widziałam pana ulotkę. Proponuje pan sześć tys. mieszkań, Płochocińską, Modlińską. Ile to kosztuje?

– Budżetem trzeba lepiej gospodarować. Potrzebne są żłobki, infrastruktura. Warto współpracować z przedsiębiorcami – odpowiadał kandydat SLD.

Z kolei Czesław Bielecki pytał kandydatkę PO o burmistrzów i rodziny urzędników pracujących w spółkach miasta. - Ilu członków rodzin osób z pani partii dorabia w spółkach miasta? Ilu burmistrzów?

Kandydatka PO zapewniła, że, jak tylko dowiaduje się o takich sytuacjach, to urzędników zwalnia. Ale burmistrzów już broniła: – To jest polityka korporacyjna, nie bierze się ludzi z ulicy – odpowiadała Gronkiewicz-Waltz.

"Nie będę pana pytał o karalucha"

Pytania kandydatów fot
| welt.de

Olejniczak pytanie do Bieleckiego rozpoczął od złośliwości pod adresem swojego politycznego przeciwnika. – Nie będę pana pytał o muzeum komunizmu, które chciał pan stworzyć, czy cuda architektoniczne, jak karaluch, budynek telewizji. Zapytam tylko, kiedy i gdzie pan postawi pomnik Lecha Kaczyński?

– Pana pytanie jest na poziomie podłości – odpowiadał kandydat popierany przez PiS. – O tym powinna decydować Rada Warszawy – dodał.

Po chwili odwzajemnił się Olejniczakowi. – Dlaczego pan wprowadza w błąd warszawiaków? Przecież pan się nie przeniesie z Brukseli, a wybory traktuje jako walkę z Grzegorzem Napieralskim – sugerował.

– Chcę wykorzystać doświadczenie z Brukseli. Warszawie zawdzięczam najwięcej i chce się odwdzięczyć – odpowiadał Olejniczak.

Janosikowe i Unia

Gronkiewicz-Waltz pytała Bieleckiego o fundusze unijne. – Czy chce pan, jak szef PiS, wdrożyć koncepcję, która popiera pomysł, że nie należy już dawać wielkim miastom, jak Warszawa, środków unijnych i trzeba wspierać Ścianę Wschodnią?

- To jest klasyczne wybijanie piłki na aut. Jeżeli kandyduję, to dlatego, że jestem profesjonalistą. Mam bezpartyjny program, cieszę się z poparcia PiS – odpowiadał Bielecki.

Wreszcie ostatnie pytanie w tej części programu Olejniczak zadał urzędującej prezydent stolicy. - Pani jest wiceprzewodniczącą PO. Co pani zrobiła, żeby zarząd partii zwolnił Warszawę z „janosikowego"?

– Chciałabym zmniejszyć o jedną trzecią janosikowe. Minister finansów chętnie taką inicjatywę podejmie – odpowiadała kandydatka PO.

Czesław Bielecki przepytuje prezydent Warszawy fot
| ENEX, Met Office
Olejniczak przepytuje Bieleckiego fot
| Salzburger Nachrichten

par