Jechaliśmy kładką Łazienkowską. Nie byłoby jej, gdyby most nie spłonął

Warszawa

Wjazd na kładkę od strony ŚródmieściaMateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
wideo 2/4

Pomysł jej budowy urodził się po pożarze mostu Łazienkowskiego, gdy zapadła decyzja o odbudowie przeprawy. W samo południe władze Warszawy oficjalnie otworzyły nową kładkę dla pieszych i rowerzystów.

Inwestycja została otwarta w środę przez prezydent stolicy Hannę Gronkiewicz-Waltz, która w towarzystwie urzędników i radnych przejechała rowerem kładką. - Połączyliśmy Warszawę prawobrzeżną lewobrzeżną - powiedziała na briefingu po otwarciu przeprawy prezydent. Dodała, że pożar mostu Łazienkowskiego, do którego doszło 14 lutego 2015 roku, był "tym złym, co wyszło na dobre".

W środę w samo południe ze znaku z napisem kładka Łazienkowska ściągnięto taśmę w barwach stolicy. I od tej chwili można już oficjalnie nią jeździć.

- Uważam, że to świetny pomysł, że kładka nie jest w bezpośrednim sąsiedztwie samochodów. Jedzie się spokojniej i bezpieczniej. Przez to, że jest niżej, konstrukcja mostu ogranicza przepływ powietrza, wiec jeździ się przyjemniej, nie ma przeciągów, jest o wiele ciszej – relacjonuje Mateusz Szmelter, reporter tvnwarszawa.pl.

Kładki są dwie - po północnej i po południowej stronie przeprawy. Pierwsza jest przeznaczona dla pieszych i rowerzystów, a druga tylko dla rowerzystów.

Pomysł po pożarze

O tym, że powstanie, władze Warszawy zdecydowały już po pożarze mostu Łazienkowskiego, do którego doszło 14 lutego 2015 roku. Podwieszona pod chodnikami mostu Łazienkowskiego ścieżka rowerowa i tarasy z widokiem na lewo- i prawobrzeżną Warszawę to pomysł Inicjatywy Projektowej, który pojawił się jeszcze w lutym 2015 r.Z kolei w marcu padła zapowiedź budowy z ust ówczesnej szefowej Zarządu Dróg Miejskich. - Jest wstępny projekt, który zakłada zbudowanie pod chodnikiem ścieżki rowerowej. Dyskutowaliśmy o takim rozwiązaniu i jeśli można, to zróbmy tak - powiedziała Lendzion. W jej opinii byłoby to "spełnienie marzeń rowerzystów" – zapowiedziała wówczas Grażyna Lendzion.Padła nawet wstępna data budowy: w 2016 roku. Ostatecznie po przeprowadzeniu wszystkich formalności pod koniec grudnia ubiegłego roku wydano pozwolenie na budowę, a po ośmiu miesiącach prace dobiegły końca.Na lewym brzegu Wisły kładki łączą się z drogami rowerowymi na Cyplu Czerniakowskim, a na praskim – z drogą rowerową wzdłuż Wału Miedzeszyńskiego.

Koszt budowy przeprawy to 13,5 miliona złotych, z czego 8 milionów złotych pochodziło z unijnego programu Zintegrowane Inwestycje Terytorialnych. Wykonawcą inwestycji była firma Warszawskie Przedsiębiorstwo Mostowe Mosty.

ran,PAP/pm