Jaki: Warszawa nie zasługuje na rządy PO. Skończymy ten koszmar

Warszawa

"Warszawa nie zasługuje na rządy Platformy Obywatelskiej"TVN24
wideo 2/3

- Warszawa była zawsze wyjątkowym miejscem na mapie Polski, na mapie świata, nie zasługuje na rządy PO. Skończymy ten koszmar i zaczniemy prawdziwy "sen o Warszawie" - mówił w niedzielę, podczas konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości, Patryk Jaki, kandydat na prezydenta stolicy.

W sobotę Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało konwencję przed nadchodzącymi wyborami samorządowymi. Przemawiał na niej także kandydat na prezydenta Warszawy Patryk Jaki.

W swoim przemówieniu podkreślał, że "Warszawa jest miastem absolutnie wyjątkowym". - To jest to miejsce, w którym krzyżują się i krzyżowały się wszystkie najpiękniejsze cechy Polaków: męstwo, odwaga, przywiązanie do ojczyzny, siła ducha, która potrafiła pokonać największe przeciwności - mówił. - To tutaj, w Warszawie, przeżywaliśmy największe chwile rozrostu potęgi I, II Rzeczypospolitej - wskazał.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy wymienił w tym kontekście m.in. uchwalenie Konstytucji 3 Maja i Powstanie Warszawskie. - W związku z tym, że Warszawa była zawsze wyjątkowym miejscem na mapie Polski, na mapie świata, nie zasługuje na rządy Platformy Obywatelskiej - przekonywał.

"Rządy PO kończyły się aferami"

Dowodził, że "wszystkie rządy Platformy Obywatelskiej w Warszawie kończyły się aferami". W tym kontekście wymienił m.in. tak zwany układ warszawski. - Prezydentem był człowiek, który mówił, że 150 razy z rzędu wygrał w ruletkę, a dzisiaj, proszę państwa, prezydentem jest osoba, która oddaje nieruchomości na 150-letnie duchy. Tak niestety wygląda Warszawa za rządów Platformy Obywatelskiej - powiedział Patryk Jaki. - Czy naprawdę uważacie, że Warszawę stać tylko na to, co prezentuje Platforma Obywatelska? Ja, proszę państwa, chce powiedzieć, że skończymy ten koszmar i zaczniemy prawdziwy "sen o Warszawie" - obiecał.

- Wierzę w Warszawę, która potrafi budować tanie mieszkania dla studentów. Wierzę w Warszawę, która potrafi zaopiekować się najsłabszymi. Wierzę w Warszawę, która potrafi wspierać przedsiębiorców, Warszawę niskich podatków. Wierzę w Warszawę wysokich ambicji. Wierzę w Warszawę, w której obywatele dyktują deweloperom zasady, a nie deweloperzy obywatelom - deklarował kandydat na prezydenta stolicy.

- Wierzę w Warszawę, która potrafi z dumą odwoływać się do pięknych tradycji, do odwagi mieszkańców naszego miasta. Wierzę w Warszawę i tę magiczną moc, która sprawia, że każdego 1 sierpnia Warszawa staje w bez ruchu - to jest jedyne takie miasto na świecie - podkreślał.

"Dziwne rządy deweloperów"

Dodał, że jego marzeniem jest to, żeby Warszawa na stulecie odzyskania niepodległości była uczciwa.

- Politycy Platformy Obywatelskiej postawili gigantyczny mur, składający się z grup interesów, gigantycznej korupcji, dziwnych rządów deweloperów. Ja chcę państwu powiedzieć i zaapelować do warszawiaków, zburzmy razem ten mur - wzywał Jaki.

- Chcemy uczciwej i ambitnej Warszawy. Różnica między naszymi rządami a rządami Platformy Obywatelskiej to jest zasadnicza różnica między ambicją, a brakiem ambicji, pomiędzy uczciwością, a brakiem uczciwości, pomiędzy siłą, a brakiem siły. Ta ściana, ten mur, który postawili politycy Platformy Obywatelskiej, to jest mur, który stoi na taśmie klejącej - wskazał.

Inauguracja kampanii wyborczej

Konwencja PiS rozpoczęła się o godzinie 12 w stołecznej Hali Expo. Politycy zainaugurowali w ten sposób samorządową kampanię wyborczą Zjednoczonej Prawicy i nakreślili strategiczne kierunki długofalowych działań partii. Podczas zjazdu przemawiał prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki.

Oprócz Patryka Jakiego, głos zabrali też inni kandydaci na prezydentów miast, między innymi: Małgorzata Wasserman (Kraków), Kacper Płażyński (Gdańsk) czy Mirosława Stachowiak-Różecka (Wrocław).

Tuż po zakończeniu konwencji, specjalny kampanijny "PiS-bus" z szefem rządu na pokładzie udał się do Łowicza. Wizyta premiera rozpocznie objazd po Polsce, w trakcie którego politycy PiS będą promować swój program na wybory samorządowe.

PAP/kk/b