Jaki: interes miasta przegrywa z interesem handlarzy roszczeń

Warszawa

Jaki o decyzji miasta ws. odszkodowańTVN24
wideo 2/4

Prezydent Warszawy ma obowiązek stać po stronie mieszkańców, a po raz kolejny interes mieszkańców przegrywa z partykularnymi interesami handlarzy roszczeń - powiedział w środę przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki.

W środę władze stolicy poinformowały, że nie wypłacą odszkodowań lokatorom, póki o sprawie nie wypowie się sąd. Według dyrektor miejskiego Biura Prawnego Marii Młotkowskiej, komisja weryfikacyjna - podejmując decyzję o odszkodowaniach - nie zbadała przesłanek ustawowych, które powinna zbadać.

Jak dodała, niektórzy z ubiegających się o odszkodowania lokatorów posiadają tytuły prawne do innych lokali mieszkalnych lub działek. - Komisja nie zweryfikowała sytuacji materialnej lokatorów - stwierdziła.

Szefowa Biura Prawnego przypomniała też, że Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje komisji o przyznaniu grzywien dla prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. I podkreśliła, że taki sam los czeka decyzje o przyznaniu odszkodowań.

Jednocześnie władze Warszawy zaproponowały wprowadzenie rekompensat w wysokości trzyletniego czynszu dla lokatorów zreprywatyzowanych budynków, którzy nie otrzymali pomocy mieszkaniowej ze strony miasta.

Jaki krytykuje ratusz

- Miasto poinformowało, że po raz kolejny stoi po stronie handlarzy roszczeń i mafii reprywatyzacyjnej, a nie po stronie mieszkańców - ocenił Jaki. Jak powiedział, nie spodziewał się, że "z pieniędzy, które udało się komisji odzyskać od handlarzy roszczeniami, nie zostaną wypłacone odszkodowania".

- Platforma Obywatelska rządząca w Warszawie podjęła skandaliczną decyzję, że pieniądze, które daliśmy im na tacy po to, żeby wypłacali odszkodowania mieszkańcom, nie zostaną przeznaczone na mieszkańców. To jest coś nieprawdopodobnego, tym bardziej, że nie chcą wypłacić po kilkanaście tysięcy złotych mieszkańcom, a wypłacali dziesiątki milionów złotych mafii reprywatyzacyjnej - zaznaczył przewodniczący komisji weryfikacyjnej.

Jak dodał, chce "zadać publiczne pytanie (prezydent Warszawy) Hannie Gronkiewicz-Waltz i politykom PO, którzy rządzą w Warszawie". - To jest publiczne pytanie, czy w ostatnim czasie spotykali się z którymiś z handlarzy roszczeń i ustalali tę taktykę i strategię. Czy ta strategia korzystna dla handlarzy roszczeniami ustalana była wspólnie? - pytał Jaki.

Przewodniczący komisji, odnosząc się do propozycji władz stolicy w sprawie rekompensat, powiedział: "Po co kolejna ustawa, skoro mają teraz ustawę, która może pomagać lokatorom, wystarczy, żeby nie wnosili sprzeciwu i mogą pomagać lokatorom".

"Ratusz nie robi nic"

Wiceprzewodniczący komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta przypomniał, że "215 tysięcy złotych to kwota, którą komisja wskazała miastu w ubiegłym tygodniu do wypłaty w formie odszkodowań i zadośćuczynień dla mieszkańców pokrzywdzonych reprywatyzacją". - Co się dzieje, kiedy miasto ma środki, żeby mieszkańcom te skromne odszkodowania wypłacić? Hanna Gronkiewicz-Waltz nie robi sobie nic, kpi z tych mieszkańców, wskazując, że nie wypłaci tych odszkodowań, złoży sprzeciwy od tych decyzji, które komisja wydała - ocenił.

Pod koniec maja komisja weryfikacyjna przyznała pierwsze odszkodowania lokatorom zreprywatyzowanych nieruchomości warszawskich przy Nabielaka 9, Nowogrodzkiej 6A, Poznańskiej 14 i Marszałkowskiej 43. Ponadto komisja zdecydowała o przyznaniu zadośćuczynienia Marii Brzeskiej, córce zamordowanej działaczki lokatorskiej Jolanty Brzeskiej.

PAP/kw