Jak nie prezydent, to komisarz. Plan Tuska

Warszawa

TVN 24Gronkiewicz-Waltz może zostać komisarzem

Premier Donald Tusk na posiedzeniu zarządu Platformy Obywatelskiej przedstawił pomysł, że w razie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz z funkcji prezydenta stolicy w referendum, to właśnie ją może wyznaczyć na komisarza – dowiedziała się TVN24.

W środę wieczorem obradował zarząd krajowy Platformy Obywatelskiej, a rozmowy dotyczyły również referendum ws. odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Wybory w Warszawie mają być tematem kolejnego zarządu, który odbędzie się 11 września. Na środowym zebraniu zabrakło czasu, by dokładnie omówić tę kwestię. Dyskusję zdominowała bowiem rozmowa nt. ewentualnego wykluczenia z PO Jarosława Gowina.

PO komentuje

Andrzej Halicki, szef mazowieckiej PO, pytany w czwartek przez dziennikarzy, czy na posiedzeniu zarządu była mowa, by ewentualnym komisarzem w Warszawie została Gronkiewicz-Waltz, odpowiedział: "rozmawialiśmy o tym".

- Bardzo możliwy scenariusz. Natomiast zarząd nie podejmuje takich decyzji. W tym sensie jest to taka wymiana zdań co by było gdyby - zaznaczył Halicki.

Dopytywany, czy była taka wola premiera, Halicki odpowiedział, że "taka wola premiera, który w sytuacji gdyby miał być paraliż (Warszawy) mówi o tym, iż drogą do tego, aby uniknąć zastopowania funkcjonowania miasta", jest "przedłużenie pracy pani prezydent już jako komisarza, w warunkach skutecznego, na wniosek obywateli, zakończenia kadencji".

Halicki zaznaczył jednak, że wierzy "w rozsądek warszawiaków". - Coraz więcej osób ma świadomość ogromu inwestycji, które zostały zrealizowane w ciągu ostatnich sześciu, siedmiu lat, ale też tego, że mamy w bardzo bliskiej perspektywie wybory (samorządowe), które oferują realną alternatywę: albo taki prezydent, albo inny, albo taki budżet, albo inny, albo priorytety, które są realizowane, albo inne" - mówił polityk PO.

Z kolei wiceszef PO Grzegorz Schetyna, pytany o kwestię ewentualnego powołania Gronkiewicz-Waltz na komisarza stolicy, powiedział w czwartek dziennikarzom, że rozmowa na posiedzeniu zarządu PO dotyczyła różnych scenariuszach związanych z referendum i czasem między referendum a wyborami samorządowymi, które będą jesienią 2014 r.

- Rozmawialiśmy o różnych scenariuszach, także o tym, o czym mówią dziś media. Mówiliśmy, czy wariant bezpieczniejszy i oszczędniejszy to wariant komisarza i wybory w normalnym terminie, czy podwójne wybory co kilka miesięcy. Sprawa jest otwarta - powiedział Schetyna.

Podkreślił, że on jest przekonany, że Gronkiewicz-Waltz nie zostanie odwołana i "nie będzie takiego kłopotu".

Referendum odbędzie się 13 października

Referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy odbędzie się 13 października. Jeśli prezydent zostanie odwołana, stolicą będzie zarządzać tzw. komisarz, tj. osoba wskazana przez premiera.

Referendum w sprawie odwołania Gronkiewicz-Waltz będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział 3/5 liczby wyborców, którzy brali udział w ostatnich wyborach na prezydenta stolicy. W 2010 r. zwyciężyła kandydatka PO, a głosowało wtedy 649 049 osób. Oznacza to, że referendum w sprawie jej odwołania będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział co najmniej 389 tys. 430 osób. Jego koszty pokryje miasto.

Pokaże co zrobiła

Inicjatorem akcji referendalnej jest Warszawska Wspólnota Samorządowa. Podpisy pod wnioskiem o jego przeprowadzenie zbierały też m.in. PiS i Ruch Palikota. Gronkiewicz-Waltz jest krytykowana za m.in. podwyżki cen biletów, nieprzygotowanie miasta do przejęcia gospodarki odpadami od 1 lipca br., źle prowadzone inwestycje i rozrost biurokracji miejskiej.

Prezydent stolicy zapowiada, że czas do referendum wykorzysta na pokazanie działań zrealizowanych przez ostatnie siedem lat, kiedy rządziła w stolicy.

Gościem "Faktów po Faktach" była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz
TVN24

kris/tka/PAP