Izabella C. trafi do zakładu zamkniętego? W czwartek rozpatrzą zażalenie

Warszawa

kspIzabella C. na komisariacie

W czwartek sąd odwoławczy rozpatrzy zażalenie obrońcy Izabelli C. na decyzję o umieszczeniu jej na obserwację psychiatryczną w zakładzie zamkniętym. Wnioskował o to prokurator, który argumentował, że biegli nie byli w stanie ocenić stanu jej zdrowia. Zgodę w maju wyraził sąd.

- Jeżeli sąd w czwartek odrzuci zażalenie, Izabella C. trafi do ośrodka zamkniętego - mówi Anna Danielak z biura prasowego sądu okręgowego.

Jak jednak zaznacza, nie wiadomo, czy sprawa zakończy się na jednej rozprawie.

Obserwacja w zakładzie psychiatrycznym

W maju warszawski sąd zgodził się z wnioskiem prokuratury o skierowanie Izabelli C. na obserwację w zakładzie zamkniętym. Prokurator zwrócił się o to, ponieważ trzy zespoły biegłych, które badały wcześniej kobietę, nie były w stanie wypowiedzieć się na temat stanu jej zdrowia. Badania, o których mowa, trwały w sumie kilka godzin.

Według obrońcy 31-latki- mec. Witolda Kabańskiego, konkluzje biegłych byłyby zapewne inne, gdyby badania prowadzono staranniej i nie opierano się jedynie na kilkudziesięciominutowych wywiadach. - To kuriozalne i nie rozumiem dlaczego moja klientka ma być osobą, która ucierpi przez błędy kogoś innego - mówił wówczas mecenas.

Jak tłumaczył, to m.in. z tego powodu zdecydował o złożeniu zażalenia na decyzję sądu pierwszej instancji. - Poza tym środek w postaci umieszczenia na kilkutygodniowej obserwacji w zakładzie psychiatrycznym jest w naszej ocenie zupełnie nieadekwatny.

Sprawy Izabelli C.
TVN24

Parking pod ziemią

Sprawa Izabelli C. ciągnie się od końca ubiegłego roku. Kobieta, prowadząc pod wpływem alkoholu, wjechała w nocy z 17 na 18 grudnia do przejścia podziemnego w centrum Warszawy. Nie pierwszy raz wsiadła za kierownicę pijana. Miesiąc wcześniej ten sam sąd, który "odsyłał" ją na badania lekarskie, zdecydował, że 31-latka przez dwa lata nie może prowadzić pojazdów mechanicznych i musi zapłacić 2 tys. zł grzywny - także za jazdę pod wpływem alkoholu. Był to wyrok nieprawomocny. Pod koniec kwietnia sąd drugiej instancji uznał, że Izabella C. na razie nie poniesie kary a proces musi ruszyć od początku – właśnie ze względu na brak badań lekarskich kierującej.

Izabella C. od początku sprawiała duże kłopoty. Gdy w grudniu sędzia zakazała jej opuszczać kraj, C. oświadczyła, że nie może oddać paszportu ponieważ "to mocno koliduje z jej planami na święta". Później, mimo obowiązku nałożonego przez sąd, nie meldowała się na policji. Problemy z prawem miała też w USA (posiada obywatelstwo tego kraju).

Mercedes wpada do przejścia podziemnego
ksp