IPN wrócił na Łączkę. Znajdą szczątki Pileckiego?

Warszawa

Instytut Pamięci Narodowej wznowił we wtorek poszukiwania ofiar zbrodni komunistycznych na Łączce Cmentarza Wojskowego. Prace mają potrwać ok. 10 dni. Wśród osób, których szczątków IPN wciąż poszukuje, są gen. August Emil Fieldorf i rtm. Witold Pilecki.

- Prace, które rozpoczynają się dzisiaj, są przykładem dobrego współdziałania różnych komórek Instytutu Pamięci Narodowej: pionu śledczego oraz Samodzielnego Wydziału Poszukiwań, którym kieruje prof. Krzysztof Szwagrzyk. Ten model współpracy, który tutaj ma miejsce, będzie użyteczny także w wielu innych miejscach w Polsce - powiedział prezes IPN Łukasz Kamiński.

Apelował też o dalsze przekazywanie materiału genetycznego krewnych osób, które padły ofiarą terroru komunistycznego.

Ostateczne wyznaczenie granic

Podczas obecnych prac na Łączce planowane jest ostateczne wyznaczenie granic dawnego pola, gdzie dokonywano tajnych pochówków żołnierzy podziemia niepodległościowego. Prawdopodobnie dojdzie też do kolejnych ekshumacji szczątków ofiar komunistycznej bezpieki.

Poszukiwania będą prowadzone w tych miejscach Łączki, gdzie nie znajdują się współczesne nagrobki, wybudowane w latach 80. W latach 1948-1956 funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa ukryli na Łączce (to teren kwatery "Ł" i "ŁII" powązkowskiej nekropolii) ciała kilkuset zmarłych i straconych w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Włącza się pion śledczy

Do tej pory poszukiwania na Łączce IPN prowadził wspólnie z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, tym razem do tych prac włączy się pion śledczy instytutu, który w tej sprawie w sierpniu br. wszczął śledztwo dotyczące zbrodni komunistycznej. Czynności śledcze prowadzi prokurator IPN Marcin Gołębiewicz, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie.

- Udział w czynnościach biorą biegli z zakresu medycyny sądowej, antropologii, archeologowie, korzystamy też z fachowej pomocy prof. Krzysztofa Szwagrzyka oraz z zespołu pana profesora - mówił Gołębiewicz.

Szczątki 90 ludzi

- W przypadku ujawnienia szczątków ludzkich, postanowienie (dotyczące prac - PAP) obejmuje zarządzenie ich ekshumacji, a następnie przeprowadzenie kompleksowych badań sądowo-lekarskich. W dalszej perspektywie będziemy prowadzili badania genetyczne zmierzające do identyfikacji tychże szczątków - dodał prokurator.

Pierwsze poszukiwania ofiar terroru komunistycznego na Łączce rozpoczęły się latem 2012 r. i były kontynuowane w 2013 r. Odnaleziono wówczas szczątki 194 osób, z których 28 zidentyfikowano; udało się ustalić tożsamość m.in. wybitnych dowódców AK, w tym mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszka oraz mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. Zapora.

- To kolejne wyzwanie: będziemy starali się przekopać kolejny obszar ziemi, który pozwoli nam, i na to liczymy, na ujawnienie kolejnych szczątków ofiar komunizmu pogrzebanych tutaj w latach 40. i 50. (...) Tutaj ciągle gdzieś spoczywają szczątki ponad 90 ludzi, których nie udało się wydobyć, a o których wiemy z całą pewnością, że zostali uśmierceni w tym okresie - tłumaczył prof. Szwagrzyk.

Dodał, że obecne prace potrwają ok. 10 dni. Ale jeżeli zajdzie taka potrzeba, będą one prowadzone dłużej.

Potrzebna zmiana przepisów

Ostateczne prace na Łączce będą mogły zostać zakończone dopiero po zmianie przepisów. Głównym problemem są znajdujące się tam współczesne groby (ich liczba sięga prawie dwustu, wybudowano je w latach 80.), pod którymi znajdują się szczątki ofiar z lat 40. i 50. IPN postuluje taką zmianę prawa, by nie tylko umożliwić dalsze ekshumacje szczątków pod współczesnymi grobami, ale również budowę w tym miejscu Panteonu Narodowego, mającego być wyrazem czci dla żołnierzy podziemia. Sposobem przezwyciężenia wszystkich trudności będzie nowelizacja dwóch ustaw: o grobach i cmentarzach wojennych oraz o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Prace nad odpowiednią inicjatywą ustawodawczą prowadzi Kancelaria Prezydenta.

Prace dotyczące ofiar komunizmu prowadzone są w ramach ogólnopolskiego projektu naukowo-badawczego "Poszukiwania nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego z lat 1944-1956". W projekcie tym uczestniczą IPN, Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Ministerstwo Sprawiedliwości oraz uczelnie medyczne ze Szczecina i Wrocławia. Poszukiwania są prowadzone m.in. w Białymstoku, Gdańsku i w Warszawie.

TAK WYGLĄDAJĄ EKSHUMACJE NA POWĄZKACH:

PAP/ran/b

Ekshumacje na Powązkach
Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl