Internauci: nie likwidujcie linii, ograniczcie przystanki

Warszawa

| Fakty w Południefot. TVN Warszawa

Internauci nie mają wątpliwości. Na pomysł Zarządu Transportu Miejskiego, żeby zlikwidować część linii przyspieszonych, prawe jednogłosnie mówią: nie. Mają też rady dla urzędników: ograniczyć liczbę przysatnków dla "czerwonych" linii.

Przeciwko planom ZTM jest 88 proc. osób które wzięły udział w sondzie tvnwarszawa.pl(dane z godz. 13.00). Mało przychylnie wypowiadają się na temat propocyji Zarządu Transportu Miejskiego w komentarzach.

Wina ZTM

Zdaniem ZTM autobusy "czerwone" całą trasę pokonują niewiele szybciej od "czarnych"- stąd proponowane zmiany. Internauta asc, oskarża urzędników, że sami doprowadzili do takiego stanu rzeczy. - Najpierw porobili na przyspieszonych liniach dodatkowe przystanki, czasem co 200 m - patrz 517 w Ursusie, potem robi się analizy, że czas jazdy nie różni się od linii zwykłych, wiec prosty wniosek zlikwidować przyspieszone – pisze.

fot. TVN Warszawa
fot. TVN Warszawa
| Konkret24; tvn24.pl, zdjęcie: Marek Szymański/East News

Kiedyś miały sens, dziś nie

ZTM zaznacza, że kierunek zmian będzie utrzymany, a liczba linii czerwonych będzie spadać. - Dążymy do tego, żeby linii przyspieszonych było mniej – twierdzi Dobiesław Kadlof, kierownik sekcji marszrutyzacji i planowania działu analiz układu komunikacyjnego. – W przeszłości, kiedy powstawały były inne warunki drogowe, przejazd był płynny. Kiedy pojawiły się korki, autobusy zaczęły utykać, a czas jazdy się wydłużył – dodaje.

Takie słowa to młyn na wodę krytyków. Część internautów zapewnia, że teraz przesiądzi się do samochodu

Inni nie ustają w obronie linii, z których korzystają na co dzień. Sami porównują też czas przejazdu.

Nie brakuje też głosów bardziej radykalnych. Wytykają, ich zdaniem, nietrafione decyzje i proponują ograniczenie liczby przystanków.