Ikonowicz wyszedł z aresztu

Warszawa

TVN24Ikonowicz uważa się za więźnia politycznego

Piotr Ikonowicz zdecydował się na zapłacenie grzywny i we wtorek przed godz. 16 opuścił areszt. Ikonowicz zapowiedział, że zamierza zająć się teraz m.in. obroną niepełnosprawnych pracowników.

Ikonowicz tuż po opuszczeniu aresztu podkreślił w rozmowie z PAP, że powodem decyzji o zapłaceniu grzywny były informacje o złym stanie zdrowia jego żony. - Nie wygląda jednak tak źle - żartował.

Powiedział, że "był wniosek władz więzienia o zamianę aresztu na obrożę elektroniczną". Jednak - jak mówił - nie chciałby chodzić "jak idiota z takim urządzeniem".

Ikonowicz: Wyleniuchowałem się

Pytany o plany po opuszczeniu aresztu odparł: "Wyleniuchowałem się w areszcie i teraz zabieram się do pracy. Na liście zadań mam m.in. obronę praw niepełnosprawnych pracowników, którzy mogą stracić pracę".

Jak wyjaśniała jego żona Agata Nosal-Ikonowicz, mąż zdecydował się na zapłacenie grzywny w związku z jej stanem zdrowia - wskazaniem do hospitalizacji. - Wielu ludzi wzywało też męża do wyjścia. Na wolności może więcej zrobić na rzecz ludzi, którym pomaga - powiedziała.Dodała, że Ikonowicza "chciano wyrzucić z aresztu". - Wystąpiono przecież o zamianę aresztu na dozór elektroniczny. To byłoby oburzające, przypomina czasy niewolnictwa, groziła mu też procedura przymusowego dokarmiania - powiedziała Nosal-Ikonowicz.Zapowiedziała, że będą kontynuowane próby uchylenia wyroku ws. Ikonowicza.

90 dni aresztu

W 2000 r. Ikonowicz - jeszcze jako poseł - brał udział w blokowaniu eksmisji pary starszych ludzi w Warszawie. Został oskarżony przez prokuraturę o udział w pobiciu właściciela domu. Osiem lat później sąd skazał go za to na karę 6 miesięcy ograniczenia wolności polegającą na pracach społecznych.

Ikonowicz wniósł, by zamieniono mu tę karę na grzywnę, a następnie odmówił jej zapłacenia. W tej sytuacji karę zamieniono na 90 dni aresztu.

Miał rozpocząć odbywanie kary 14 października, ale nie stawił się do więzienia. 30 października został do niego doprowadzony.Ikonowicz twierdzi, że został skazany w stronniczym procesie i uważa się za więźnia politycznego. W areszcie podjął głodówkę.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TVN24.PL

mac, ktom//gak, mtom PAP