Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Hiszpanie na Francuskiej, Ukraińcy na Krakowskim. "Małe Euro" już za tydzień

Warszawa

Mateusz Szmelter/tvnwarszawa.pl"UEFA nie wskazywało na organizację wspólnego oglądania meczu"

Około 17 tysięcy kibiców hiszpańskiej Sevilli i ukraińskiego Dnipro Dnipropietrowsk ma przyjechać w przyszłą środę do Warszawy, by dopingować swoje kluby w finale Ligi Europy na Stadionie Narodowym. Jak do tego wydarzenia przygotowuje się miasto?

Finał Ligi Europy zostanie zorganizowany na Stadionie Narodowym w środę, 27 maja. Mecz będzie mogło obejrzeć około 57 tysięcy kibiców.

- Dnipro zamówiło 9200 biletów na to spotkanie, natomiast Sevilla wystąpiła o 7600 wejściówek - informuje Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza.

Te liczby to oczywiście zorganizowane grupy kibiców.

- Do stolicy mogą też przyjechać kibice obu drużyn, którzy wejściówki nabyli indywidualnie lub w ogóle nie będą mieli biletów - zaznacza rzecznik ratusza.

Meczu w strefie nie zobaczysz

Wiceprezydent Jarosław Jóźwiak nazywa imprezę "małym Euro". Ale miasto nie planuje strefy kibica podobnej do tej, jaka stanęła na placu Defilad w czasie Euro 2012. Dlaczego?

- To nie jest mecz reprezentacji, który ściąga wielu kibiców. Organizujemy go według wytycznych UEFA, w których nie było mowy o tzw. public viewing, czyli wspólnym oglądaniu - tłumaczy Jóźwiak. Kibiców bez biletów zaprasza do pubów, ogródków lub innych lokali gastronomicznych, gdzie będzie można obejrzeć transmisje spotkania.

Z kolei przed i po meczu będzie można odwiedzić fan zone na placu Zamkowym. - By zobaczyć puchar i wspólnie się pobawić - wyjaśnia Jóźwiak.

Puchar Ligi Europy jest nasz
TVN24

Tymi ulicami mają przejść kibice

Miasto wyznaczyło kibicom obu drużyn specjalne miejsca, skąd wspólnie będą mogli udać się na Stadion Narodowy. Dla kibiców z Ukrainy jest to Krakowskie Przedmieście, między Świętokrzyską a Placem Zamkowym. Z kolei Hiszpanie mogą spotkać się na Francuskiej.

Oba miejsca znajdują się dość blisko Stadionu Narodowego, dlatego miasto zaleca fanom piesze przejście na mecz. Fani Dnipro z Krakowskiego Przedmieścia mają iść Tamką, mostem Świętokrzyskim i Sokolą.

Natomiast kibice Sevilli, z Francuskiej przez z ul. Francuskiej przez przejście podziemne pod rondem Waszyngtona (od ul. Poniatowskiego) lub przejściami dla pieszych w al. Waszyngtona i al. Zielenieckiej.

Na podstawie ważnego biletu kibice za darmo będą mogli korzystać z komunikacji miejskiej w dniu meczu.

Szczegóły dotyczące komunikacji i utrudnień w ruchu mają być znane w tym tygodniu.

Kibice mają przejść na stadion pieszo
tvnwarszawa.pl

Na nowej murawie

Już w ubiegłym tygodniu zaczął się montaż murawy na Stadionie Narodowym. Jak informuje Polska Agencja Prasowa nie będzie to ta sama nawierzchnia, na której 2 maja Legia zagrała z Lechem w czasie finału Pucharu Polski. Gołym okiem było widać, że murawa była w złym stanie.

Delegat UEFA nie zaakceptował murawy firmy ze Szczecinka, która dotychczas dostarczała trawę do Warszawy.

- Musieliśmy zmienić dostawcę, choć wciąż będziemy współpracować z firmą ze Szczecinka. Rozumiemy, że plantacja trawy nie jest łatwa - mówił Tomasz Półgrabski, prezes spółki PL 2012+, która zarządza obiektem.

Montaż murawy ma się zakończyć w środę, a nawierzchnia pozostanie na Narodowym do 13 czerwca, czyli meczu eliminacji Mistrzostw Europy Polska-Gruzja.

Ile za to zapłacimy?

Organizacja takiego meczu to dla miasta nie tylko prestiż, lecz także wydatek. Na razie nie wiadomo jeszcze, jak duże będą koszty.

- Informacje na ten temat będziemy mogli przekazać dopiero po całkowitym rozliczeniu i podsumowaniu imprezy - ucina Tomasz Demiańczuk z biura prasowego stołecznego ratusza.

- Mówimy raczej o kwocie kilkuset tysięcy a nie grubych milionów – zapewnia z kolei wiceprezydent Jóźwiak i dodaje, że dzięki finałowi LE Warszawa przede wszystkim zyska wizerunkowo.

jb/lulu