Historyczna pochylnia zdemolowana

Warszawa

Prace na terenie pochylni | Michał Krasucki
Pochylnia przed pracami | Michał Krasucki
Pochylnia przed pracami | Michał Krasucki
Zniszczona część pochylni | Michał Krasucki
Zniszczona część pochylni | Michał Krasucki
Prace na terenie pochylni | Michał Krasucki
Pochylnia przed pracami | Michał Krasucki
Pochylnia przed pracami | Michał Krasucki
Zniszczona część pochylni | Michał Krasucki
Zniszczona część pochylni | Michał Krasucki
Prace na terenie pochylni | Michał Krasucki

Licząca ponad sto lat pochylnia w Porcie Czerniakowskim została zniszczona – zaalarmowali aktywiści z fundacji "Ja Wisła". Wykonawca remontu całkowicie rozebrał historyczny bruk z południowej skarpy. Interweniował konserwator zabytków.

"Wjechały koparki. Zaczęły zrywać idealnie zachowany bulwar południowy. To się dzieje legalnie. W stolicy europejskiego kraju. Na polecenie demokratycznie wybranych władz. Pod nadzorem konserwatora zabytków" – poinformował z oburzeniem na Facebooku Przemysław Pasek z "Ja Wisła".

Prace wstrzymane

Jak informuje ratusz, za demolką stoi Przedsiębiorstwo Budownictwa Wodnego w Warszawie, które prowadzi prace przy pochylni. "Wykonawca bez wiedzy inwestora, niezgodnie z zaleceniami konserwatorskimi oraz wewnętrznymi ustaleniami całkowicie rozebrał obrukowanie południowej skarpy. Dalsze prace zostały dziś przeze mnie zatrzymane. Wykonawca nie ruszy o centymetr, dopóki nie odtworzy zniszczonego bruku!" – zapewnił we wtorek na Facebooku Michał Krasucki, zastępca stołecznego konserwatora zabytków.

Z kolei Marek Piwowarski z zarządu mienia w ratuszu dodaje, że koszty odtworzenia weźmie na siebie firma, która dokonała zniszczeń.

Pochylnia znajduje się w gminnej ewidencji zabytków. "To oznacza, że z punktu widzenia prawa, praktycznie nie ma tam formalnego nadzoru konserwatorskiego (prócz archeologicznego). Mimo to udało nam się poprzez wykonanie badań archeologicznych, a potem w trakcie licznych rozmów i w wydanych zaleceniach doprowadzić do znaczącej zmiany projektu pochylni, który wcześniej zakładał współczesną, zmodernizowaną wersję z pominięciem wielu elementów historycznego pierwowzoru - np. z nową nawierzchnią i zmianą układu betonowych slipów" – przypomina Krasucki.

W ramach prac prowadzonych na terenie pochylni bruk będzie przekładany niewielkimi sekcjami.

Relikt stoczni Fajansa

Pochylnia jest ostatnim niezmodernizowanym fragmentem zachodniego brzegu Portu Czerniakowskiego. Przedwojenne zabudowania Warszawskiej Stoczni Rzecznej Maurycego Fajansa: warsztaty, stolarnia, magazyny, pomieszczenia służbowe nie zachowały się do czasów współczesnych. Zachodnia część portu została zniszczona w związku z budową Trasy Łazienkowskiej i ul. Czerniakowskiej. Pod warstwą gruzu i ziemi przetrwała jedynie brukowana pochylnia z dwunastoma szynami na betonowych podstawach, służąca do wodowania i remontowania statków wiślanych.

W LISTOPADZIE UBIEGŁEGO ROKU W PORCIE PRZEPROWADZONO NIECODZIENNĄ OPERACJĘ:

Herbatnik został przeniesiony
Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

ran//ec