Himilsbach i Maklakiewicz dostaną po rondzie

Warszawa

archiwum TVNAktorzy w scenie z Rejsu

Prywatnie byli przyjaciółmi, a dzięki swoimi rolom filmowym dorobili się statusu aktorów kultowych. Jan Himilsbach i Zdzisław Maklakiewicz mają spore szanse, żeby ich imionami ochrzczono dwa ronda znajdujące się po dwóch stronach al. Jana Pawła II.

- Byliśmy ostatnio z żoną, proszę pana, w Hali Mirowskiej, gdzie ja miałem aparat Zorkę 5, zrobiłem kilka zdjęć - tymi słowami zaczyna się jeden z najbardziej znanych dialogów polskiego kina z filmu "Rejs". Himilsbach (aktor amator, z zawodu kamieniarz) i Maklakiewicz (aktor dyplomowany) byli przyjaciółmi . Spotkali się także na planie kilku filmów.

Zawsze razem

- Sceny z "Rejsu" czy "Wniebowziętych" na zawsze zapadną w pamięci warszawiaków. Poza tym obaj byli związani z Warszawą - mówi miejski radny Marcin Rzońca (Ruch Palikota), który wpadł na pomysł upamiętnienia aktorów. - Najważniejsze było znalezienie dwóch obiektów obok siebie, bo występowali właściwie nierozłącznie – dodaje.

Padło na dwa małe ronda, które nazw jeszcze nie mają. Są położone obok centrum handlowego Arkadia po obu stronach Al. Jana Pawła II. – Jest jeszcze trzecie rondo, po drugiej stronie centrum handlowego. Radny Andrzej Golimont (SLD) zaproponował, żeby nazwać je imieniem Jonasza Kofty – dodaje Rzońca.

44 radnych za

Wniosek szybko podłapała większość radnych miejskich, którzy rzadko mówią jednym głosem. Łącznie podpisało się 44 samorządowców - od lewa do prawa. Biuro kultury rozpoczęło już prace nad nazwaniem obiektów. - Duże poparcie radnych daje gwarancję, że podczas głosowania nie będzie kłopotu z uchwalaniem tej propozycji - zaznacza Rzońca.

Ostateczną decyzję radni podejmą w głosowaniu, do którego dojdzie już po wakacjach.

ran