HGW Watch znów aktywny: weźmie się za Trzaskowskiego?

Warszawa

michalpretm, Twitter / hgw-watch.pl / tvn24HGW Watch znów aktywny w internecie

Był zagorzałym krytykiem Hanny Gronkiewicz-Waltz. Punktował jej potknięcia i rozliczał z obietnic. Wszystko opisywał na blogu hgw-watch.pl, który szybko stał się najpopularniejszym watchdogiem w Polsce. Zniknął, twierdząc, że i tak "nie ma perspektywy na zmianę władzy". Michał Pretm znów jest aktywny. Czyżby szykował kolejny projekt?

Pretm udziela się przede wszystkim na Twitterze. Pierwsze - po długiej przerwie - wpisy na jego tablicy pojawiły się latem. "A co obiecywaliście w 2007? Do 2011 Czarne Koszule mają mieć do swojej dyspozycji obiekt przy Konwiktorskiej. Stadion będzie kosztował 100 mln zł" - pisze w lipcu po tym, jak ratusz ogłasza gruntowną renowację stadionu Polonii.

Gdzie obiecywane mosty?

Początkowo udziela się bardzo rzadko. W sierpniu dodaje trzy komentarze, we wrześniu dwa. Jednak mimo niewielkiej częstotliwości, łatwo można się zorientować, że daty i obietnice obecnej władzy w Warszawie wciąż ma w małym palcu.

"To te bulwary które miały być gotowe na Euro 2012?" - pyta, kiedy Hanna Gronkiewicz-Waltz chwali się na Twitterze nowo otwartym odcinkiem. "A gdzie są mosty obiecywane od 2006? Krasińskiego? Na zaporze?" - docieka z kolei, gdy wiceprezydent Renata Kaznowska zapowiada nową pieszo-rowerową kładkę przez Wisłę.

Chętnie wchodzi też w dyskusje na temat reprywatyzacji.

"Rano Kraków, po południu Warszawa"

Aktywność Pretma nabrała rozpędu w ostatnim tygodniu - po konferencji, na której Rafał Trzaskowski zostaje ogłoszony kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta Warszawy. Od tego momentu bloger poświęca swoje wpisy głównie właśnie jemu. Komentuje wypowiedzi w mediach i wypomina kreowanie się na "krakusa" przed dwoma laty, kiedy to polityk ubiegał się o mandat posła ze stolicy Małopolski.

HGW Watch

Blog Michała Pretma o nazwie HGW Watch nadal można znaleźć w internecie. Ostatnia notka pojawiła się tam 24 października 2011 roku i zamknęła pięcioletnią aktywność. Założył watchdoga, aby - jak sam pisał - przyglądać się dokonaniom władzy. Co też czynił z brutalną konsekwencją, posługując się dość ciętym językiem.

Sprawdzał, czy decyzje prezydent są zgodne z jej obietnicami. Wychwytywał nieścisłości w dokumentach i bezlitośnie punktował potknięcia samorządowców. Wiele podrzuconych przez niego tematów podejmowali dziennikarze.

W wywiadzie przeprowadzonym siedem lat temu przez tvnwarszawa.pl twierdził, że robi to, aby "uświadamiać".

- Jeżeli udało mi się przekonać choć kilka osób, że obietnice wyborcze polityków należy przypominać regularnie i analizować ich działania w odniesieniu do tych obietnic, zwrócić uwagę na to, jak wydawane są miejskie pieniądze, wtedy uznałbym to za sukces - mówił.

Stanowczo przekonywał też, że nie jest związany z żadną partią, choć wielu zarzucało mi związek z Prawem i Sprawiedliwością. Co było trudne do zidentyfikowania, zwłaszcza że Michał Pretm to pseudonim. Jego prawdziwe personalia pozostają tajemnicą.

Powrót blogera do komentowania lokalnej polityki zaskakuje. Próbowaliśmy dowiedzieć się, czy robi to "ot tak", jak wielu innych mieszkańców i użytkowników Twittera, czy może kryje się za tym nowy większy projekt. Tym razem nasze pytania pozostały jednak na razie bez odpowiedzi.

ZOBACZ TAKŻE: Rafał Trzaskowski kandydatem Platformy na prezydenta Warszawy:

Schetyna o kandydaturze TrzaskowskiegoTVN24
wideo 2/2

kw/r