Hanna Gronkiewicz-Waltz o Warszawie: nie wpadajmy w kompleksy

Warszawa

Marcin Obara / PAPAktorki i prezydent o Warszawie

- Warszawa nie ma powodu do kompleksów wobec innych miast – powiedziała w sobotę Hanna Gronkiewicz-Waltz na spotkaniu "Warszawa moimi oczami", w którym wzięły też udział Krystyna Sienkiewicz, Beata Tyszkiewicz i Joanna Szczepkowska.

Prezydent miasta mówiła, że Warszawa jest coraz atrakcyjniejsza dla cudzoziemców, którzy wybierają ją na miejsce pracy i zamieszkania. Podkreśliła, że ambasadorowie, którzy na co dzień składają jej wizyty są pozytywnie zaskoczeni warunkami życia w stolicy. Wymieniają m.in. dobry transport publiczny, wysoki poziom międzynarodowej edukacji, bogatą ofertę kulturalną i bezpieczeństwo.

"Nie wpadajmy w kompleksy"

Hanna Gronkiewicz-Waltz pytana, czy zgadza się z tezą, że w Warszawie po poprzednim ustroju została jeszcze cała masa brzydoty, odpowiedziała: "Nie wpadajmy w kompleksy. I Londyn, i Paryż, i Rzym, i inne miasta też mają fragmenty, które są po prostu brzydkie".

Prezydent przyznała też, że choć opinia cudzoziemców jest dla niej istotna, to najważniejsza jest jednak ocena samych mieszkańców Warszawy. Życzyła im, aby znaleźli w stolicy miejsce, w którym czują się dobrze i bezpiecznie. – Aby miasto było wygodnym miejscem do życia, co oznacza także żłobki i przedszkola – mówiła.

- Nadrabiamy to, co się nie udało, kiedy nie byliśmy tacy bogaci. Jeszcze nie jesteśmy tacy bogaci jak byśmy chcieli, ale z każdym dniem stajemy się bogatsi – dodała. Wyraziła przekonanie, że Warszawa wkrótce stanie się stolicą Europy Środkowej XXI wieku.

Szczepkowska i Tyszkiewicz o Warszawie

W spotkaniu wzięły udział również aktorki i pisarki. Wśród nich Krystyna Sienkiewicz, która napisała wstęp do książki o Warszawie lat 50., Beata Tyszkiewicz, która opisała, jak wspomina miasto z lat 60., i Joanna Szczepkowska, która napisała przedmowę do woluminu serii "Foto retro" o latach 80.

Szczepkowska wspominała, jak aktorzy zebrali się w teatrze, przed którym trwały walki ZOMO z demonstrantami. – Na widownię nie dotarł ani jeden widz. Dyrektor Kazimierz Dejmek w telefonicznej rozmowie kazał aktorom grać. Mówił: "to wasza praca". W połowie pierwszego aktu na widownię wpadło kilkunastu demonstrantów uciekających przed zomowcami. Gdy szukający azylu rozsiedli się i wciągnęli w akcję, na sale wbiegli funkcjonariusze z pałkami. Widząc jednak spokojnie siedzącą publiczność, wycofali się, bo nie mieli kogo gonić – opowiadała aktorka.

Z kolei Beata Tyszkiewicz wspominała korzystnie kupowane zagraniczne rajstopy. Mówiła, że z powodu oczek, najpierw trzeba było je oddać do repasacji. - Chociaż pończocha z oczkiem ma wdzięki i pozwala czuć się swobodnie. Przynajmniej nie boimy się, że zahaczymy o krzesło – mówiła. – Skąd nostalgia? Zawsze z nostalgią wspominamy lata, kiedy byliśmy młodzi i głupi – dodała.

Spotkanie, zorganizowane zostało przy okazji Warszawskich Targów Książki, wiązało się z prezentacją albumów "Warszawa retro", ilustrowanych fotografiami z Narodowego Archiwum Cyfrowego. Wstępy do tomów poświęconych kolejnym dekadom napisały znane aktorki.

Seria albumów "Foto retro" to dotychczas sześć albumów z fotografiami z kolejnych dekad począwszy od roku 1920.

CZYTAJ TAKŻE: Warszawa przyjazna, aktywna i otwarta

Władze miasta o wizji Warszawy za 15 lat
Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

PAP/kw