Hanna Gronkiewicz-Waltz z absolutorium za 2014 rok

Warszawa

Piotr Bakalarski /tvnwarszawa.plSpór o absolutorium

Głosami PO Rada Warszawy udzieliła Hannie Gronkiewicz-Waltz absolutorium za wykonanie zeszłorocznego budżetu. Prezydent chwaliła się skutecznym pozyskiwaniem pieniędzy z UE i rosnącymi dochodami miasta. Opozycji nie przekonała - PiS oskarżyło ją o nieudolność w wydawaniu pieniędzy na inwestycje.

Absolutorium udzielono stosunkiem głosów 32 za, 26 przeciw. Był to jeden z pierwszych punków w porządku obrad, ale z powodu przedłużającej się dyskusji, głosowanie odbyło się dopiero 8 godzin po rozpoczęciu sesji.

Podczas swojego wystąpienia Hanna Gronkiewicz-Walt poinformowała, że łącznie dochody budżetowe miasta wyniosły w ubiegłym roku 13 mld 781 zł i wzrosły wobec 2013 o 12,7 proc. Udało się to osiągnąć dzięki wyższym dochodom z PIT-u, CIT-u i podatku od czynności cywilno-prawnych (PCP). Jak podała, pieniądze z UE to aż 9 procent dochodów, które w zeszłym roku wpłynęły do miejskiej kasy (1,1 mld zł). Większość poszła na budowę metra.

- O 10 tysięcy wzrosła liczba osób płacących podatki w Warszawie, w ubiegłych latach przybywało po ok. tysiąc podatników rocznie – chwaliła się Gronkiewicz-Waltz. - Wpływy tytułu sprzedaży biletów komunikacji miejskiej był prawie w 100 procentach zgodny z planem. Wydano prawie pół miliona Kart warszawiaka i Kart młodego warszawiaka – wyliczała.

Dług duży, ale niegroźny

Oświata i komunikacja publiczna to najbardziej kosztochłonne wydatki miasta. Prezydent stolicy podała, że gdyby nie finansowanie komunikacji bilet 75-minutowy kosztowałby 13 zł, zamiast 4,40 zł, jak dziś. Opowiadała o też o inwestycjach w drogi i ścieżki rowerowe (w ubiegłym roku powstało ich łącznie ok. 60 km), mieszkania komunalne i kulturę.

Przyznała, że w ubiegłym roku rosły też wydatki na odszkodowania dla spadkobierców nieruchomości odebranych dekretem Bieruta (254 mln zł).

Poinformowała, że zadłużenie miasta sięgnęło 43,8 proc. budżetu miasta. Szefowa ratusza uznała taki wskaźnik za bezpieczny porównując do Poznania, gdzie zadłużenie przekroczyło 53 procent, czy Krakowa, gdzie sięgnęło niemal 49 proc.

Jak można było przewidzieć, finansowe wyniki miasta chwalili radni PO. Jarosław Szostakowski, przewodniczący klubu Platformy w radzie miasta stwierdził, że od opinii opozycyjnych radnych ważniejsze są wysokie ratingi miasta. - To opinia obiektywnych, niezależnych ekspertów – argumentował.

"Matka chrzestna afery bemowskiej"

Szef klubu radnych PiS Jarosław Krajewski docenił rosnące dochody miasta, ale zauważył, że to głównie efekt koniunktury gospodarczej. – Dobrze, że pieniędzy jest więcej, ale to jeszcze nie oznacza, że są racjonalnie wydatkowane. Prawie miliard złotych nie został wydany na inwestycje. Zrealizowano tylko 72 proc. planu inwestycyjnego – dowodził i zarzucał prezydent stolicy nieudolność.

Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz przyznał potem, że na stosunkowo słaby wynik wpłynęło opóźnienie otwarcia drugiej linii metra – wykonawcy nie można było przelać pełnej kwoty przed zakończeniem inwestycji.

Krajewski stwierdził, że niedotrzymanie terminu uruchomienia podziemnej kolejki z Pragi na Wolę skutkowało "całkowitą utratą zaufania warszawiaków". Przypomniał, że jeden z głównych bohaterów politycznej awantury na Bemowie Jarosław Dąbrowski był przez lata najbliższym współpracownikiem Gronkiewicz-Waltz. Stwierdził wręcz, że jest ona "matką chrzestną afery bemowskiej". - Przez lata godziła się pani na wysokie wydatki na promocję i umowy cywilno-prawne – dowodził. - Jakie działania podjęła pani, żeby nie występowały podobne patologie w dzielnicach? Jakie wnioski pani wyciągnęła? – dopytywał.

Dociekał, co z holdingiem MPWiK i MPO, którego utworzenie zapowiadały dawno temu władze. – Jakie koszty miasto w związku tym poniosło w związku z tym pomysłem i na jakim etapie jest jego realizacja? – pytał szef klubu PiS.

Wykazał, że długi zaciągnięte w 2014 roku, będą spłacane aż do grudnia 2039 roku.

Partyjny kolega Krajewskiego, Dariusz Figura skrytykował słabe efekty funkcjonowania partnerstwa publiczno-prywatnego w Warszawie, zaniechania w sprawie Radiowa, ciągnące się latami prace nad planami zagospodarowania przestrzennego czy opóźnienia na budowie bulwarów wiślanych.

Potem na mównicę wchodzili kolejni radni. Dyskusja trwała kilka godzin, niekiedy jej związek z tematem był żaden. Wymiernych efektów nie przyniosła – strony zostały przy swoim. PO głosowała za absolutorium, PiS przeciw. Radny Piotr Guział z WWS nie głosował.

Fundusze pozyskane z UE w 2014 | Hanna Gronkiewicz-Waltz /twitter
Fundusze pozyskane z UE w 2014 | Hanna Gronkiewicz-Waltz /twitter
Fundusze pozyskane z UE w 2014 | Hanna Gronkiewicz-Waltz /twitter
Fundusze pozyskane z UE w 2014 | Hanna Gronkiewicz-Waltz /twitter
Fundusze pozyskane z UE w 2014 | Hanna Gronkiewicz-Waltz /twitter
Fundusze pozyskane z UE w 2014 | Hanna Gronkiewicz-Waltz /twitter
Fundusze pozyskane z UE w 2014 | Hanna Gronkiewicz-Waltz /twitter
Fundusze pozyskane z UE w 2014 | Hanna Gronkiewicz-Waltz /twitter
Fundusze pozyskane z UE w 2014 | Hanna Gronkiewicz-Waltz /twitter
Fundusze pozyskane z UE w 2014 | Hanna Gronkiewicz-Waltz /twitter

Piotr Bakalarski