Halicki: po dymisji prezydent nie byłoby wyborów, tylko komisarz w stolicy

Warszawa

TVN24Komentarze po zmianach w ratuszu

- Decyzja prezydent została podjęta za późno, powinna podać się do dymisji - twierdzi Jan Śpiewak lider stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, który komentował ostatnie zmiany w ratuszu w programie "Fakty po Faktach" w TVN24.

- Codziennie są nowe fakty, nie będzie spokojnie w mieście. Ta decyzja jest spóźniona. Można było trzy tygodnie temu ją podjąć - mówił Jan Śpiewak. Według niego, prezydent Warszawy powinna podać się do dymisji.

- Ja nie usłyszałem od pani prezydent "przepraszam", nie widzę skruchy, uderzenia się w piersi, woli, żeby tę sprawę wyjaśniać. Powinna się podać do dymisji, powinny być wybory. Kogo Platforma zdymisjonuje jak wyjdą nowe fakty? - pytał w studiu TVN24 Śpiewak.

Gościem "Faktów po Faktach" był również poseł PO Andrzej Halicki, który również odniósł się do zmian w ratuszu.

- Lepiej późno niż wcale, praca stowarzyszenia przyniosła efekty. Należy rozbić układ prawniczy. Tę hydrę głowy pozbawić. Nie ma naszego przyzwolenia na to. Mówię też o PO, która odpowiedzialna jest za rządy w Warszawie - komentował Halicki.

"Zamiast wyborów będzie komisarz"

Według niego, odwołanie prezydent mogłoby zakończyć się komisarzem z PiS-u.

- Nie będzie wyborów, będzie komisarz, tylko nie będzie on partnerem np. dla stowarzyszenia jakie reprezentuje pan Śpiewak, tylko będzie autorytarny zarząd. Woli pan Misiewicza, czy jakiegoś aptekarza w roli komisarza? - pytał Śpiewaka Halicki.

Kiedy Katarzyna Kolenda-Zaleska zauważyła, że po ewentualnej dymisji prezydent Warszawy - zgodnie z ustawą - powinny odbyć się wybory, Halicki wyraził wątpliwość.

- Nie będzie wyborów, będzie komisarz. Czy PiS odda miasto na tacy? Jeżeli widzimy, co dzieje się z ustawami w środku nocy, to co będzie w Warszawie ? - pytał poseł PO.

Jan Śpiewak odnosząc się do tezy Halickiego przyznał, że nie brał pod uwagę, że po dymisji Hanny Gronkiewicz-Waltz, o którą zabiega, nie odbędą się nowe wybory. - Muszę to przeanalizować - dodał szef Miasto Jest Nasze. Zastanawiał się też, dlaczego radni PiS nie reagowali na "dziką reprywatyzację".

- Jestem przekonany, że kandydat PiS w Warszawie nie ma szans. PiS zachowuje się dziwnie. Jest 200 radnych PiS-u w Warszawie, gdzie była opozycja? Gdzie oni byli? Nie widzieli tych spraw? Kiedy zostałem radnym Śródmieścia, pierwszą rzeczą, z którą przyszli do mnie mieszkańcy była reprywatyzacja - wspomniał Śpiewak.

Szef stowarzyszenia Miasto Jest Nasze nie wykluczył współpracy przy audycie reprywatyzacji, za który ma odpowiadać nowy wiceprezydent Warszawy Witold Pahl.

Jan Śpiewak i Andrzej Halicki w "Faktach po Faktach"
TVN24

Dymisje na szczycie władzy w Warszawie

W czwartek stanowiska straciło dwóch wiceprezydentów stolicy. Jacek Wojciechowicz został zdymisjonowany przez Hannę Gronkiewicz-Waltz. Jarosław Jóźwiak sam podał się do dymisji. Informacja ujrzała światło dziennie w czwartek, po zarządzie krajowym Platformy Obywatelskiej. Polityczne trzęsienie ziemi w stołecznym ratuszu to pokłosie afery reprywatyzacyjnej.

Jarosław Jóźwiak oficjalnie sam podał się do dymisji. Od 2014 r. odpowiadał m.in. za Biuro Gospodarki Nieruchomościami. Gdy miał je pod opieką, wybuchła afera reprywatyzacyjna związana z działką przy Chmielnej 70.

W przeciwieństwie do Jóźwiaka, Jacek Wojciechowicz został zwolniony. Nie stracił stanowiska jednak w związku z aferą reprywatyzacyjną. Według prezydent Warszawy został odwołany ze względu na słabe wyniki inwestycyjne. Jego kompetencje przekazano innemu wiceprezydentowi Michałowi Olszewskiemu.

Jarosława Jóźwiaka zastąpi pochodzący z Gorzowa Wielkopolskiego radca prawny i były poseł Witold Pahl.

Poza dymisją wiceprezydentów, Hanna Gronkiewicz-Waltz podjęła decyzję o rezygnacji ze stanowiska szefowej warszawskich struktur partii. Jej miejsce, w roli komisarza, zajął poseł PO Andrzej Halicki.

md/mś